PO zamierza rozprawić się z komunizmem
Czy symbole komunizmu znikną wreszcie z polskich miast? W środę upadł projekt ustawy w tej sprawie przygotowany przez PiS. Nad podobnym rozwiązaniem pracuje teraz Platforma Obywatelska, ale szybko nie należy się go spodziewać.
- "Jaruzelski nie zasłużył na pomniki"
- Wałęsa miał "gdzieś" ustalenia z komuną
- Frasyniuk nie ma kaca po Jaruzelskim
- Jaruzelski: Nie chcę pomnika
- Prezydent o zmowie elit przy Okrągłym Stole
- Cała Unia uczci rotmistrza Pileckiego?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Propozycja PiS zawierała rozwiązania niekonstytucyjne, budzące obawy co do możliwości ich realizacji" - tłumaczy "Rzeczpospolitej" powód odrzucenia propozycji Prawa i Sprawiedliwości wiceszef Klubu PO Grzegorz Dolniak.
PiS chciało ustawowo zobowiązać władze publiczne do zmiany nazw związanych z komunizmem i władzami PRL, usunięcia pomników gloryfikujących działaczy komunistycznych, a także unieważnienia orderów za zasługi dla władz PRL.
>>> "Jaruzelskiemu należą się pomniki"
Według Platformy tak szeroki zakres ustawy groził zakwestionowaniem jej przez Trybunał Konstytucyjny. Stąd pomysł na rządową ustawę, która - jak ujawnia nam jeden z polityków PO - ma precyzyjnie określić status miejsc pamięci narodowej. Niezakwalifikowanie do nich komunistycznych obelisków ma pozwolić władzom samorządowym na ich usunięcie.
"Z nadzieją oczekuję na projekt PO. Symbole gloryfikujące zbrodniczy totalitaryzm i osoby popełniające w jego majestacie zbrodnie muszą zniknąć z ulic" - mówi "Rz" senator Piotr Andrzejewski (PiS).
Ale projekt rządowej ustawy nieprędko trafi do Sejmu. Według ustaleń "Rz" nie należy się go spodziewać przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.
Pomysł przygotowania przez rząd Donalda Tuska projektu ustawy, która doprowadzi do usunięcia z przestrzeni publicznej symboli komunizmu, nie budzi zachwytu koalicyjnego PSL. "Bez przerwy grzebiemy w przeszłości. Dajmy sobie spokój z jej rozliczaniem" - mówi przewodniczący Klubu PSL Stanisław Żelichowski.
Z kolei politycy PiS w zapewnienia wiceszefa Klubu PO po prostu nie wierzą. "Gruszki na wierzbie. Razem z Lewicą odrzucili nasz projekt, a teraz mydlą wyborcom oczy" - oburza się Zbigniew Girzyński (PiS).






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!