PiS wie, jak oszczędzić 500 mln złotych
Jarosław Kaczyński mówi, że jeszcze w tym tygodniu PiS złoży projekt ustawy likwidujący gabinety polityczne. W takich gabinetach pracują całe sztaby doradców, którzy działają przy wojewodach, ministrach czy premierze. Rozwiązanie gabinetów przyniosłoby 500 milionów złotych.
- Kaczyński cytuje Urbana, by dopiec Tuskowi
- Sławomir Nowak odcięty od mediów
- Nowe pomysły Pitery na walkę z korupcją
- Koniec z armią asystentów w rządzie
- Armia doradców politycznych rośnie
- Koalicja przechwytuje pomysł PiS
- Wyrzucą urzędników, zostawią "kolesi"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Jeszcze w tym tygodniu złożymy odpowiedni projekt ustawy. Nie ma w tej chwili żadnego powodu, by zatrudniać kilkanaście tysięcy pracowników politycznych bardzo różnie dobieranych" - powiedział Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej w Warszawie.
Kaczyński przypomniał, że z inicjatywą likwidacji gabinetów politycznych jako pierwsze wystąpiło PSL, ale dotąd w Sejmie nie znalazł się stosowny projekt.
>>>Koniec z armią asystentów w rządzie
Rzecznik klubu PiS Mariusz Błaszczak dodaje, że posłowie PiS chcą wykreślenia z ustawy o pracownikach samorządowych przepisu umożliwiającego tworzenie gabinetów politycznych np. przy wojewodach. Wnioskują też o analogiczne zmiany w ustawie o Radzie Ministrów.
"W dobie kryzysu należy skasować wszystkie stanowiska w gabinetach politycznych. To da oszczędności w kwocie pół miliarda złotych. Uważamy, że w tak trudnym okresie nie należy oszczędzać na zamówieniach publicznych, na przykład w branży zbrojeniowej. Można za to odchudzić administrację" - podkreślił Błaszczak i dodaje, że na propozycji PO - zawieszeniu dotacji dla partii politycznych - budżet oszczędziłby góra 200 milionów złotych.
Najbardziej znanym szefem gabinetu politycznego jest Sławomir Nowak - szef gabinetu premiera Donalda Tuska. Czy inicjatywa PiS to tak naprawdę próba odsunięcia od władzy Nowaka? "To jest nieporozumienie. Sławomir Nowak jest także sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Po przyjęciu zgłoszonej przez nas ustawy będzie mógł pełnić tę funkcję nadal i na przykład przygotowywać analizy dla premiera i rządu" - mówi Błaszczak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!