Jankowski: Historykom IPN dałbym w gębę
Prałat Henryk Jankowski zaprzecza, jakoby współpracował z SB, i ostro atakuje historyków IPN. Grzegorz Majchrzak oraz Piotr Gontarczyk twierdzą, że kapelan "Solidarności" był kontaktem operacyjnym o pseudonimach Libella i Delegat. "Nie ma co dyskutować z nimi, tylko wyrżnąć jednego w gębę i do widzenia" - mówi ksiądz Jankowski.
- Wałęsa: Zasługi Jankowskiego przeważają
- Książka IPN: Ks. Jankowski to "Delegat"
- Ksiądz Jankowski to kontakt operacyjny SB
- Oto agenci wokół księdza Popiełuszki
- Isakowicz-Zaleski: Jankowski to nie agent
- Gwiazda: Jankowski i SB? To pewne
- Księża zaprzeczają, że donosili SB
- Gwiazda: Wałęsa jest głupi i chamski
- Historyk odrzuca wersję ks. Czajkowskiego
- Czy prezydent odznaczy ks. Jankowskiego?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Z publikacji IPN wynika, że kontaktem operacyjnym SB o pseudonimach Libella oraz Delegat był ks. Henryk Jankowski. We wstępie do książki historyk Jan Żaryn napisał, że ks. Jankowski nie wiedział, w jakim charakterze występuje podczas rozmów z oficerem prowadzącym. Mógł natomiast świadomie uczestniczyć w grze politycznej, której celem była m.in. próba ograniczenia wpływu KOR na politykę "Solidarności".
>>> Gwiazda: Jankowski i SB? To pewne
Jankowski twierdzi, że nie utrzymywał żadnych kontaktów z zastępcą naczelnika Wydziału IV KW MO w Gdańsku Ryszardem Berdysem. Przyznał jednak, że znał go, ponieważ wraz z kilkoma innymi osobami mieszkał on na terenie dzisiejszej plebanii kościoła, jeszcze przed wprowadzeniem się tam duchownych.
>>> Prałat Jankowski to kontakt operacyjny SB
"On próbował w każdym bądź razie rozmawiać, pytać, co się dzieje w kurii, ale mnie to nie interesowało w ogóle, ja się tym nie przejmowałem. Wiedziałem, że to był ubek. W ogóle się nie dyskutuje z takim człowiekiem" - powiedział ks. Jankowski. I ostro zaatakował autorów książki. "Nie ma co dyskutować z nimi, tylko wyrżnąć jednego w gębę i do widzenia" - wypalił ks. Jankowski. I odniósł się do osoby Jana Żaryna, szefa Biura Edukacji Publicznej IPN. " On jest kopnięty w głowę i powinien się leczyć, bo jest umysłowo chory" - przekonywał gdański prałat.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!