Tak człowiek Czumy tępił "wrogów ludu"
Jak prokurator Leszek Pruski, współpracownik Andrzeja Czumy, zachowywał się w czasach komuny? "Pruski mnie oskarżał. Do dzisiaj mam podpisany przez niego akt oskarżenia z 1982 roku! (...) Krzyczał na mnie, nazywał
- Oskarżał opozycjonistów, dziś ma się dobrze
- Tępił opozycję i jest człowiekiem... Czumy
- Czuma musi wytłumaczyć się za prokuratora
- Czuma kukłą sterowaną przez Schetynę?
- Oskarżał opozycję. Teraz pomaga Czumie
- Staniszkis: Wałęsa jest żałosny
- Pruski odchodzi z resortu sprawiedliwości
- Czuma wezwany na sejmowy dywanik
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Maciej Duda: Ministerstwo Sprawiedliwości zamieściło we wtorek na swojej stronie internetowej sprostowanie, w którym stwierdza, że prokurator Leszek Pruski "w stanie wojennym NIE
oskarżał opozycjonistów z Dolnego Śląska. Przytoczone w artykule nazwiska działaczy nie są mu znane".
Profesor Krzysztof Mazurski*: To nieprawda. To Pruski mnie oskarżał. Do dzisiaj mam podpisany przez niego akt oskarżenia z 1982 roku! Trudno przypuszczać, że to jest inny prokurator niż
ten, o którym napisał DZIENNIK. Po1989 roku, po obaleniu komunizmu prokurator Pruski został wiceszefem prokuratury wojewódzkiej. Byłem tym głęboko zniesmaczony.
>>>Zobacz dokumenty IPN - zapis sprawy prof. Mazurskiego
O co Pruski pana oskarżył?
Gdy nastał stan wojenny byłem przewodniczącym komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" w Wojewódzkim Biurze Geodezji i Terenów Rolnych we Wrocławiu. Zorganizowałem akcję
protestacyjną przeciwko ogłoszeniu stanu wojennego. Najpierw próbowano zwolnić mnie z pracy. Ale na początku stycznia 1982 roku aresztowała mnie Służba Bezpieczeństwa. Po krótkim
internowaniu zostałem przeniesiony do aresztu śledczego. Z prokuratorem Leszkiem Pruskim zetknąłem się dopiero na sali sądowej. Pruski nie raczył mnie nawet przesłuchać w śledztwie, lecz od
razu oskarżył.
Jak prokurator Pruski zachowywał się wobec pana na sali rozpraw?
Bardzo arogancko. Krzyczał na mnie, nazywał "wrogiem ludu" i "wichrzycielem". Domagał się dla mnie najwyższego wymiaru kary jako dla wroga "porządku
prawnego socjalistycznej Polski".
Naprawdę w taki sposób prokurator Pruski się do pana odzywał?
Tak, tak! Odczytał akt oskarżenia, a potem go komentował z prawdziwą komunistyczną pasją. Wykazywał ogromne zaangażowanie w ten proces. Widać było, że siedzą w nim buta i arogancja. Moja
była żona starała się wtedy o widzenie ze mną w areszcie i w ośrodku internowania. Musiała porozmawiać z prokuratorem Pruskim. Płakała, gdy opowiadała mi, jak ją traktował. Gorzej niż
śmiecia.
>>>Faworyt Czumy oskarżał opozycjonistów
Jaki pan dostał wyrok?
Zostałem skazany na karę sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu na jeden rok. Ale prokurator odwołał się od tego wyroku, uważał, że jest za niski. Ale przy drugiej rozprawie na
szczęście zastąpił go już inny prokurator, mimo to sędzia - zajadły tępiciel "wrogów ludu", uwzględnił apelację i wymierzył najwyższą karę - rok w zawieszeniu na 3
lata i karę grzywny 10 tysięcy ówczesnych złotych. Później nie miałem bezpośredniego kontaktu z Pruskim, chciałem być jak najdalej od ludzi takiego pokroju.
*profesor Krzysztof Mazurski - geograf, krajoznawca, działacz PTTK i autor przewodników turystycznych. Pracuje na Politechnice Wrocławskiej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!