Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Szczygło do Bielana: Lepiej milczeć

2009-04-19 | Ostatnia aktualizacja: 23:32 | Komentarze: 0 | skomentuj
Co robią "małpki" w Kancelarii Prezydenta?

Co robią "małpki" w Kancelarii Prezydenta? / Inne

Informacja o zakupach małych buteleczek alkoholu przez Kancelarię Prezydenta wywołała prawdziwą burzę. Na temat tak zwanych małpek ostro starli się człowiek prezydenta i... rzecznik PiS. Aleksander Szczygło poradził Adamowi Bielanowi, by milczał, jeśli nie ma nic mądrego do powiedzenia.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Radio ZET podało, że w lutym do Pałacu Prezydenckiego dostarczono 96 małych buteleczek wódki, 120 whisky i 96 koniaku. W kwietniu zamówiono kolejnych 60 buteleczek wódki i 120 whisky. Na te zakupy wydano trzy tysiące złotych. "To dowód na to co mówię już od dawna. Ktoś w Pałacu Prezydenckim ma problemy z alkoholem" - skomentował od razu tę sprawę poseł Janusz Palikot.

>>>"Ktoś u prezydenta ma problem z alkoholem"

"Pan prezydent i jego urzędnicy dają takie buteleczki dyplomatom w prezencie" - tłumaczył na antenie Radia Zet rzecznik PiS Adam Bielan.

"Jeżeli nie ma się nic mądrego do powiedzenia, to nie należy nic mówić" - ściął go Aleksander Szczygło, szef działającego przy prezydencie Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

W innym programie, na antenie TVN 24, Szczygło tłumaczył, że zakupy, o których mowa, to normalna rzecz, a alkohol został kupiony dla cateringu - buteleczki trafiły na pokład rządowych samolotów. "Pewnie związane to jest z cateringiem na pokład samolotu. W ogóle na pokłady samolotów, bo przecież oprócz Tupolewa są też Jaki-40 i śmigłowce" - mówił szef BBN. "Proszę zapytać kolegów dziennikarzy, którzy latają z prezydentem, jak podawany jest na pokładzie (rządowych samolotów) alkohol?".

"To normalna rzecz, że alkohol jest podawany podczas spotkań polityków" - mówi tymczasem DZIENNIKOWI Ryszard Kalisz. "Każdy urząd centralny w Polsce ma fundusz reprezentacyjny i zamawia alkohol, bo on jest potrzebny do obsługi delegacji zagranicznych. Na wieczornych spotkaniach z ministrami, takich półoficjalnych po prostu pije się alkohol. To nic dziwnego."

"Ale po co zamawia się >małpki<, a nie duże normalne butelki?"

"Tego akurat nie wiem. Proszę mnie o to nie pytać" - odpowiedział Kalisz.

TOKU
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «