Palikot o Kaczyńskim: Spieprzaj, dziadu!
Janusz Palikot kontynuuje "alkoholowy" atak na prezydenta. "Lech Kaczyński próbuje odgonić od siebie własne omamy (...) ratując się sztucznymi podpórkami, w tym być może - alkoholem" - napisał na blogu. I dodał: słowa "spieprzaj, dziadu" wracają, ale "tym razem w auto-odniesieniu".
- Prezydent Łodzi: Gdzie masz ch... czapkę
- Czy Kancelaria Prezydenta pozwie Palikota?
- Po co Lechowi Kaczyńskiemu buteleczki
- Palikot: Daję prezydentowi czas do środy
- Palikot tłumaczy: Małpeczki są na kaca
- Olejnik: Były małpeczki. Są "kaczuszki"
- Marszałek nie sprawdzi zdrowia prezydenta
- Prokurator poci się nad "spieprzaj, dziadu"
- Poseł PiS przyznaje: Palikot jest bezkarny
- "Palikot nie jest dla mnie partnerem"
- Palikot: Prezydencie, odejdź albo się lecz!
- Bielan: A ile piją w Kancelarii Premiera?
- Palikot pił na ulicy i uniknie kary
- Oświadczenie prezydenta w sprawie alkoholu
- Kancelaria Tuska kupiła wino za 70 tys. zł
- Palikot łamie prawo. Pije na ulicy
- PO nie kwapi się do ukarania Palikota
- "Palikot odbije się jeszcze PO czkawką"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 0°C max. 23°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Kancelaria Prezydenta, według informacji uzyskanych przez Radio Zet, kupuje dość duże ilości małych butelek alkoholu. Alkoholu w miniaturowych opakowaniach używa się, aby ukryć problemy alkoholowe - to powszechna wiedza w branży spirytusowej, badającej szczegółowo rynek konsumencki" - napisał Janusz Palikot, do 2006 roku kontrolujący lubelski Polmos, na blogu na Onet.pl.
>>> Po co prezydent zamawia buteleczki?
"Kancelaria nie miała prawa uznać tego typu artykułów za prezenty, gdyż może je przeznaczać tylko na użytek własny. Również wyjaśnienie podane wczoraj przez urzędników kancelarii, że zakupy te wykorzystane są na potrzeby cateringu w samolotach, nie jest prawdziwe, albowiem zarówno pracownicy MSZ, jak i kancelarii premiera nie potwierdzają, by w czasie ich podróży z prezydentem podawano alkohol w takich opakowaniach.
Nie potwierdzają tego również dziennikarze podróżujący z prezydentem. Zresztą: co prezydent ma do zaopatrywania samolotów, którymi zarządza rząd i jego służby logistyczne?"- pisze poseł PO.
>>> Palikot: Daję prezydentowi czas do środy
"Myśląc o tych zakupach oraz (...) słowach >Spieprzaj, dziadu!<, mam nieodparte wrażenie, że Lech Kaczyński próbuje odgonić od siebie własne omamy, swój własny los: los osamotnionego, bezdomnego polityka z Pałacu Namiestnikowskiego, los człowieka nie radzącego sobie z życiem, szukającego ucieczki lub odwagi, ratującego się sztucznymi podpórkami, w tym być może - alkoholem. Słowa >spieprzaj, dziadu< wracają, ale tym razem w auto-odniesieniu, jako figura własnego losu. Pozostaje pytanie, czy prezydent odejdzie sam czy też poczeka, aż wyprowadzi go z urzędu lud, nie tylko lud Warszawy - w wyborach..." - zastanawia się Janusz Palikot.





















~Marek2010-07-18 21:42
Moj komentarz dotyczacy ostatniego wystapienia p. Kaczynskiego
moze byc odczytany w tym blogu :
http://www.blogger.com/share-post-menu.g?blogID=7435411989162436231&postID=1120318433834742513
Dziekuje, Marek Mich
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!