Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Łodzi: Gdzie masz ch... czapkę

2 czerwca 2009, 09:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Łodzi: Gdzie masz ch... czapkę
Inne
Prezydent Łodzi i dawny polityk ZChN Jerzy Kropiwnicki wyjątkowo wulgarnie zbeształ miejskiego strażnika. "Gdzie masz ch... czapkę?!" - krzyczał do młodego funkcjonariusza. Dlaczego? Bo straż miejska nie uciszyła przechodnia, który zakłócił uroczystość odsłonięcia fontanny.

Po oficjalnych przemówieniach w pasażu Schillera jeden z przechodniów głośno zarzucał prezydentowi promowanie Żydów, częste wyjazdy do Izraela i zaniedbywanie bieżących spraw miasta - relacjonuje "Express Ilustrowany". Nikt ze zgromadzonych urzędników nie reagował. Jerzy Kropiwnicki wziął kubek z nalaną ze zdroju wodą i podał mężczyźnie. "Napij się pan i idź sobie stąd" - powiedział.

>>> Siwiec na prawyborach: Spadaj, gościu!

Mężczyzna wylał zawartość kubk wprost pod nogi prezydenta, który mocno zdenerwowany odwrócił się i odszedł. Jerzy Kropiwnicki podszedł do młodego strażnika miejskiego i wybuchnął:

"Ale panie prezydencie, jak tylko się dowiedziałem, to przybiegłem" - bronił się strażnik. - Kropiwnicki atakował w ordynarny sposób przerażonego funkcjonariusza. "Trzeba się zastanowić, czy by was nie rozwiązać, bo do niczego się nie nadajecie" - rzucił już zupełnie głośno prezydent i odszedł.

Marzena Korosteńska z biura prasowego urzędu miasta ubolewa nad zachowaniem... przechodnia. "Prezydentowi było przykro, że podał wodę, a ta została wylana. Prezydent z pewnością był tym również zdenerwowany, ale nie kojarzę, by rozmawiał ze strażnikiem, tym bardziej w sposób wulgarny" - mówi Marzena Korosteńska.

Jerzy Kropwinicki dołączył do grona polityków, którzy wulgarnie besztali ludzi. Ostatnio Marek Siwec krzyknął na europejskich prawyborach do jednego z wyborców "Spadaj, gościu". "Klasyką" stało się powiedzenie "Spieprzaj, dziadu" - wykrzyknięte przez Lecha Kaczyńskiego, gdy był jeszcze prezydentem Warszawy.

Nerwy puszczają także zagranicznym politykom. Prezydent Francji Nicolas Sarkozy wyjątkowo ostro potraktował gościa Targów Rolniczych, który nie chciał podać mu ręki.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj