Kaczyński chce wydłużenia prezydentury
Nie pięć, jak teraz, a siedem lat - takiej kadencji prezydenta chciałby Lech Kaczyński. Jego zdaniem należy też zwiększyć rangę tego najwyższego urzędu w państwie. Tak, aby prezydent był arbitrem społecznym. Ma to zapobiec dominacji jednej partii na scenie politycznej.
- "PO zastawiła na prezydenta sidła"
- Łagodne oblicze Lecha Kaczyńskiego
- Szef PiS: Nie było dotąd lepszego prezydenta
- Siedem lat z jednym prezydentem. Długo?
- Prezydent Tusk będzie rządził dwie kadencje
- Tusk nie może rządzić przez prezydenta
- Niesiołowski: To pisowska dywersja!
- Nowak o słowach Schetyny: To prowokacja
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Siedmioletnia prezydentura, którą proponuje Lech Kaczyński, byłaby jednorazowa. Prezydent po tym czasie nie mógłby ubiegać się o reelekcję. Czemu mają słuzyć te zmiany?
>>> Lech Kaczyński: Tusk nie chce oddać władzy
"Równowadze i wykluczeniu mozliwości dominacji jednej władzy nad inną. Zasada współdziałania stanowi konstytucyjne oparcie między innymi wzajemnych stosunków Prezydenta Rzeczypospolitej z Radą Ministrów. Bez przestrzegania tej zasady nie będzie możliwe sprawne funkcjonowanie państwa oraz realizowanie przez jego organy zadań i funkcji" - tłumaczy Lech Kaczyński w liście, jaki napisał do konstytucjonalistów. Ich zjazd odbył się w weekend.
Lech Kaczyński uważa także, że w demokratycznym systemie wielopartyjnym prezyent "powinien utrzymywać równowagę władz i realizować arbitraż polityczny i zapewniać ciągłość działania instytucji państwowych oraz ochronę systemu prawnego i podstawowych wartości państwa, których strażnikiem Konstytucja ustanawia Prezydenta".
>>> Kaczyński: Popieranie PiS to obciach
Kaczyński zwrócił też uwagę na niebezpieczeństwa, jakie może nieść za sobą dominacja jednej partii. "Stan ten, jeżeli jest utrwalany i pogłębiany wyraźnym poparciem większości środków masowego przekazu, może prowadzić do powstania systemu faktycznie monopartyjnego, będącego zagrożeniem dla pluralizmu politycznego i ustroju demokracji parlamentarnej" - tłumaczył w liście prezydent.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!