Dziennik.plPolityka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Posłowie chcą skończyć z golonką w telewizji

2009-06-22 | Ostatnia aktualizacja: 01:40 | Komentarze: 0 | skomentuj
Posłowie chcą skończyć z golonką i pączkami

Posłowie chcą skończyć z golonką i pączkami Fot. osovShutterstock.com / Inne

Gwiazdy programów kulinarnych gotują tłusto i niezdrowo. Trzeba to zmienić - uznali posłowie sejmowej komisji zdrowia. Dlatego zwrócą się do telewizji, by Pascal Brodnicki, Robert Makłowicz i Karol Okrasa promowali kuchnię zdrową i niskokaloryczną. "Cudaczny pomysł" - mówią kucharze.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Gościem ostatniego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia publicznego była prof. Barbara Zahorska-Markiewicz, prezes Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. I to ona zwróciła posłom uwagę, że cieszące się wielką oglądalnością programy kulinarne powinny promować zdrowe odżywanie. Dotyczy to programów autorskich, jak również telewizji śniadaniowych. Także scenarzyści popularnych seriali powinni umieścić w nich bohaterów, którzy walczą z otyłością.

"Telewizja pokazuje zbyt wiele przepisów na potrawy smażone, z dodatkiem dużej ilości śmietany" - mówi prof. Zahorska-Markiewicz. "Należy zachęcać ludzi do jedzenia jarzyn i pokazywać atrakcyjne przepisy na ich bazie."

Posłowie podchwycili pomysł. Szef komisji Aleksander Sopliński z PSL uważa, że posłowie powinni rozesłać apel do telewizji, szczególnie ośrodków regionalnych, które prezentują tłustą kuchnię etniczną. "W ramach misji publicznej powinny lansować np. zdrową zupę ogórkową i żurek zamiast tuczących pieczeni i klusek z sosem" -uważa poseł.

Jednak telewizyjnym gwiazdom gotowania poselskie zakusy nie są w smak. "Cudaczny pomysł" - komentuje Robert Makłowicz. Nie wyobraża on sobie, by np. smakowitej zupy ziemniaczanej nie zabielić śmietaną, a prezentując przysmaki kuchni węgierskiej, zapomnieć o słoninie. "Nie oznacza to, że jeśli pokażę słoninę, to trzeba ją jeść pięć razy dziennie" - denerwuje się.

>>>Posłowie zdecydują, jaki mamy jeść chleb

To nie pierwszy oryginalny pomysł, jaki zaprząta głowy posłów podkomisji zdrowia publicznego. Debatowali oni m.in. nad tym, że tylko chleb, który jest robiony na zakwasie, można nazywać chlebem, reszta pieczywa to wyroby chlebopodobne. Posłowie ustalili też listę substancji zakazanych, wchodzących w skład tzw. dopalaczy. Okazało się, że wiele z nich możemy posiadać, choć o tym nie wiemy. Znajdują się w popularnych roślinach doniczkowych i kosmetykach.

Iwona Dudzik
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «