Afery senatora Misiaka nie było
Czy afera senatora Tomasza Misiaka była tylko polityczną rozgrywką? Z raportu ministerstwa skarbu, do którego dotarł DZIENNIK, wynika, że wybór związanej z senatorem firmy Work Service, która szkoliła i doradzała zwalnianych stoczniowców, odbył się... zgodnie z prawem.
- Senator PO: Nie zarobiłem na ustawie
- Giertych straszy lidera PiS sądem
- Politycy PO inwestują w akcje Orlenu
- Misiak nie poprowadzi PO do eurowyborów
- Misiak chce do PO. Koledzy go popierają
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Czuję pewien niesmak wobec moich, do niedawna klubowych kolegów" - mówi DZIENNIKOWI senator Tomasz Misiak, który po wybuchu afery opuścił szeregi Platformy Obywatelskiej.
Kilka miesięcy temu "Gazeta Wyborcza" zarzuciła Misiakowi, że związana z nim firma odniosła korzyści dzięki specustawie stoczniowej, przy której pracował senator. Chodziło o firmę Work Service, której ówczesny senator PO jest współwłaścicielem. Dostała ona zlecenie od rządowej agencji, by obsługiwać zwalnianych stoczniowców w Szczecinie i Gdański i pomagać im w znalezieniu nowej pracy. Wybuchła afera, a senator, po wyraźnych sugestiach Donalda Tuska, opuścił szeregi PO.
>>> Misiak rezygnuje. Nie chce być ciężarem
Misiak jednak konsekwentnie zarzutom zaprzeczał, twierdząc, że jego firma wystartowała w konkursie, którego przeprowadzenie było możliwe na podstawie zupełnie innych przepisów - ustawy o promocji zatrudnienia z 2004 roku. Zwrócił się też do resortu skarbu o przeprowadzenie kontroli w tej sprawie. Kontrolę przeprowadziła Rada Nadzorcza Agencji Rozwoju Przemysłu Kilka dni temu powstał raport, do którego dotarł DZIENNIK. Wynika z niego, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem.
"Rada Nadzorcza w wyniku przeprowadzonej kontroli, w tym między innymi po analizie dokumentów źródłowych i wyjaśnień zarządu oraz zapoznaniu się z opinią prawną eksperta stwierdziła, iż postępowanie w celu wyboru firmy mającej świadczyć usługi szkoleniowo-doradcze dla pracowników stoczni zostało przeprowadzone zgodnie z prawem i nie wystąpiły w tym procesie uchybienia" - czytamy w dokumencie podpisanym przez ministra skarbu Aleksandra Grada.
>>> Misiak: Ukrzyżowali mnie za nie moje grzechy
"To epilog sprawy, w której od początku przekonywałem, że wszystko odbyło się w zgodzie z prawem i procedurami" - mówi nam Misiak. Czy zatem szykuje się jego powrót do PO? "Nie podjąłem jeszcze decyzji w tej sprawie" - podkreśla senator Misiak.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!