Znów premie dla "chłopców Drzewieckiego"
Minister sportu Mirosław Drzewiecki nie żałuje pieniędzy swoim ludziom. "Super Express" ustalił, że trzech prezesów Narodowego Centrum Sportu (NCS), które nadzoruje budowę stadionu w Warszawie na piłkarskie mistrzostwa europy, dostało ponad 55 tysięcy złotych premii.
- "To PiS dał premie organizatorom Euro 2012"
- Drzewiecki tnie pensje urzędnikom od Euro
- Tusk: Nie będzie dymisji Drzewieckiego
- PiS: Minister sportu to kłamca
- Wzięli premie, to niech nie biorą pensji
- "Rząd się wyżywi. Urban był prorokiem!"
- "Chłopcy Drzewieckiego" bez premii
- Kaczyński wydał 3 mln złotych na premie
- Minister zagrał vabank, spasował i wygrał
- Sejm nie obciął pensji "chłopcom ministra"
- Minister skapitulował i nie grozi dymisją
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Członkom zarządu NCS przysługuje premia za postęp, uzależniona od terminowej realizacji zadań przez spółkę. Ocena dokonywana jest przez radę nadzorczą" - powiedziała "Super Expressowi" rzecznik Centrum Daria Kulińska.
>>> Sejm nie obciął pensji chłopcom ministra
I tak na konto trzech prezesów państwowej spółki wpłynęło po kilkanaście tysięcy zł. Rafał Kapler zainkasował na rękę ponad 15 tys. złotych, Robert Wojtaś ponad 17 tys. zł, a Janusz Kubicki prawie 22 tys. złotych.
Według ustaleń "Super Expressu", na same wynagrodzenia 51 pracowników Narodowego Centrum Sportu pójdzie w tym roku z kieszeni podatników ponad 6 mln zł. Średnie wynagrodzenie w spółce wynosi ponad 10 tys. złotych.
W ubiegłym tygodniu "SE" ujawnił, że każdy z członków zarządu spólki PL.2012 otrzymał ponad 110 tys. złotych premii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!