Frasyniuk: Bitwa o KDT szkodzi Platformie
"Jak się patrzy na tę akcję komornika, to widać nieprofesjonalizm. Wszystkie serwisy informacyjne zaczynają się od wojny w stolicy. Wizerunkowo, to szkodzi Platformie, bo nieprofesjonalizm zawsze szkodzi" - mówi DZIENNIKOWI Władysław Frasyniuk. Ale krytykuje też kupców - za to, że wzięli ze sobą dzieci.
- Po co kupcy zabrali dzieci do KDT
- Komornicy: To wszystko wina policji
- Lewica broni kupców: To niedopuszczalne
- PiS: Platforma pokazała prawdziwą twarz
- Graś: Nie ma podstaw, by oskarżać rząd
- "Bitwa o KDT to wina Kaczyńskiego"
- "Kupcy mieli w boksach maczugi i kamienie"
- Schetyna chwali policję po walkach o KDT
- PiS zakłada się w sprawie kupców z KDT
- Dorn krytycznie o bitwie o KDT
- Miller szydzi z polityków broniących KDT
- Frasyniuk za Olechowskim, a nie Nałęczem
- Partia poparła Nałęcza, choć nie chciała
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tomasz Kuzia: Widział pan relacje z zadymy przed Kupieckimi Domami Towarowymi?
Władysław Frasyniuk: Mam wrażenie, że błąd, który został popełniony, polega na tym, że wysłano tam firmę ochroniarską, a nie straż miejską czy policję. Zanim się używa siły,
trzeba raz jeszcze wyjaśnić ludziom podstawę prawną - dlaczego nie wolno im przebywać w danym miejscu. Ja jestem człowiekiem, który siedział w więzieniu i za każdym razem, gdy wpadali do
mnie i mówili <Frasyniuk do izolatki>, a ja nie chciałem, to padała formułka: <Bo zostanie użyta siła>. Taka jest zasada. I takie działania podejmuje policja. Ona
ma do tego prawo, a nie ochroniarze. Ze strony kupców nie w porządku było to, że przyprowadzili ze sobą dzieci. Nie gra się dziećmi.
A jak ocenia pan samą akcję policji i ochroniarzy?
Mieszkam we Wrocławiu, a nie w Warszawie, i nie znam podstaw prawnych tej sprawy. Ale rozumiem, że są one twarde i kupcy nie mogą dłużej handlować w tym miejscu. Jeśli tak rzeczywiście jest,
to popełniono jeszcze jeden błąd. Taki konflikt przecina się od razu. Wygłasza się podstawę prawną, wzywa do opuszczenia terenu i wypowiada formułę, że zostanie użyta siła. A potem
wkracza się do akcji. Od razu. Żeby minimalizować koszty akcji i straty.
Zrobiono jednak inaczej. Akcja się przeciągała. W tłum wmieszali się chuligani piłkarscy...
Jak się patrzy na tę egzekucję komornika, to widać nieprofesjonalizm. Wszystkie serwisy informacyjne zaczynały się dziś od wojny w stolicy. To świadczy też o kosztach tej akcji i sposobie
funkcjonowania państwa. Wizerunkowo, szkodzi to Platformie, bo nieprofesjonalizm zawsze szkodzi.
>>>Graś: Nie ma podstaw, by oskarżać rząd
czytaj dalej






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!