Tusk do końca pozostanie premierem
Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zamierza twardo trzymać się fotela premiera. Ze stanowiska szefa rządu nie zrezygnuje nawet wówczas, gdy już oficjalnie ogłosi start w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Ma to zrobić dopiero przed drugą turą głosowania.
- O czym Tusk rozmawiał z premierem Kataru?
- Komorowski i Ziobro na prezydenta? Możliwe
- Tusk kazał skontrolować chorych i lekarzy
- Premier kupuje ozorki, prezydent - pióra
- Tusk nie będzie drażnił Putina
- PO i PSL przez wybory odłożą reformy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Otoczenie premiera szuka najlepszych scenariuszy (...). Tusk (...) musi podjąć decyzję: albo zrezygnuje z urzędu i poświęci się kampanii, albo będzie ją prowadził jako szef rządu >po godzinach<, licząc się z krytyką opozycji" - pisze "Rzeczpospolita".
>>> Tusk ma się czego bać. Traci wśród Polaków
"Żadne z tych rozwiązań nie jest idealne" - mówią politycy PO, ale przyznają, że premier najprawdopodobniej w czasie kampanii pozostanie na stanowisku. "Z funkcji zrezygnuje dopiero w drugiej turze wyborów" - zdradza "RZ" polityk z otoczenia szefa rządu.
Dlaczego PO zdecydowała się na takie rozwiązanie? "Dymisja oznaczałaby niepotrzebne zamieszanie. Co więcej, istnieje ryzyko, że prezydent i PiS mogą zrobić woltę i nagle powstanie zupełnie inna rządząca koalicja" - tłumaczy polityk PO.
Dlaczego? Kiedy urzędujący premier ustępuje ze stanowiska, inicjatywę powołania swego następcy przekazuje w ręce prezydenta, bo to głowa państwa desygnuje kandydata na to stanowisko.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!