"To, że w przyszłorocznych wyborach prezydenckich wystartuje aktualny prezydent jest prawie pewne, chociaż nie wykluczam sytuacji, że " - stwierdził prof. Radosław Markowski z Polskiej Akademii Nauk.
>>>Trzech tenorów zawalczy o prezydenturę
Jego zdaniem w takiej sytuacji kandydatem PiS mógłby zostać Zbigniew Ziobro. - ocenił.
>>>PO odpuszcza okręgi jednomandatowe
Markowski zakłada, że jeśli do wyścigu wyborczego włączy się Andrzej Olechowski, może to spowodować z kolei, że z PO nie wystartuje Tusk, a marszałek Sejmu Bronisław Komorowski. - tłumaczył.
W scenariusz Markowskigo wątpi prof. Andrzej Rychard z UW. "Musiałoby się wydarzyć coś bardzo nieprzewidywalnego i niedobrego w polityce i gospodarce, żeby szanse urzędującego premiera zostały radykalnie zmniejszone" - ocenił. I dodał:
" Jego poparcie pewnie nie wzrośnie, ale też nie jest jakoś szczególnie zagrożone. Dlatego te dwie kandydatury są najbardziej prawdopodobne" - podsumował.