"Newsweek" dowiedział, że wywiad w DZIENNIKU - w którym Kownacki opowiadał o chaosie panującym w otoczeniu prezydenta - był decydującą odsłoną starcia między prezydenckimi ministrami. "Szef Kancelarii Prezydenta nie miał żadnej kontroli nad swoją - teoretycznie - podwładną. Bochenek stworzyła bowiem w pałacu własne imperium, którego zazdrośnie strzeże i atakuje każdego, kto próbuje doń wtargnąć" - pisze "Newsweek".

>>> Kaczyński o Kownackim: To było przykre

"Bochenek ma ciągły dostęp do prezydenta. Lech Kaczyński dziennie potrafi spędzić z panią minister kilka godzin, często zarzucając ustalone plany. Zapewne to miał na myśli Kownacki, mówiąc, że w otoczeniu prezydenta >nie ma żadnego planowania, nic nie jest święte, wszystko jest rozedrgane<. Kiedy oni się spotykali, Kownacki musiał cierpliwie czekać na audiencję" - informuje tygodnik.

>>> Przeczytaj wywiad z Piotrem Kownackim

"Między Kownackim a Bochenek toczyła się nie tylko walka o dostęp do ucha pryncypała. Toczyła się także wojna o kontrolę nad rozpoczynającą się kampanią prezydencką. >Kownacki miał ambicje kierowania kampanią, ale najpierw chciał osłabić pozycję Bochenek. Stąd ten wywiad< - mówi "Newsweekowi" jeden z naszych rozmówców, znajomy Kownackiego.