Dziennik.plPolityka

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wałęsa: Walentynowicz gorsza niż SB

2009-08-18 | Ostatnia aktualizacja: 03:20 | Komentarze: 0 | skomentuj
Wałęsa: Walentynowicz gorsza niż SB

Wałęsa: Walentynowicz gorsza niż SB Fot. Pawel Ulatowski / Inne

Kilka dni temu Anna Walentynowicz obchodziła 80. urodziny w towarzystwie Lecha Kaczyńskiego. Tego nie mógł nie zauważyć Lech Wałęsa, który twierdzi, że należą się jej takie względy. "Robiła więcej złego dla "Solidarności" niż SB i władze komunistyczne" - pisze były prezydent na swoim blogu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Słowa Wałęsy to reakcja na uroczysty jubileusz jej 80. urodzin, który zorganizowano w ubiegłym tygodniu w Pałacu Prezydenckim. "Jest pani i będzie w encyklopediach" - mówił wtedy Lech Kaczyński. A Krzysztof Wyszkowski zwrócił się do szefa PiS o nadanie Annie Walentynowicz przydomka "Anna Solidarność".

>>> Macierewicz: Ty jesteś cudem Polski

To najwyraźniej nie spodobało się pierwszemu przywódcy "Solidarności", który wczoraj postanowił zamieścić na jej temat wpis na blogu. Zdaniem Wałęsy rola Walentynowicz w działalności związku jest mocno przeceniana. "Z tego, co wiem, pani Anna Walentynowicz nie należała do <Solidarności>, a z tej w której ja byłem, została wydalona. Była też wrogiem zwalczającym legalnie wybranych działaczy" - pisze Wałęsa.

Podkreśla przy tym, że Anna Walentynowicz nie była nigdy solidarna z "Solidarnością" i ze strukturami "Solidarności". W jego ocenie w "S" "od zawsze wprowadzała anarchię, rozrabiając demokratyczne struktury i niszcząc demokratycznie wybranych działaczy". I jak twierdzi Wałęsa właśnie za tego typu zachowania została w początkowym okresie w 1981 r. wydalona z "Solidarności" i nigdy do tego ruchu nie wróciła. Rozpowszechniała za to szkodzące związkowi kłamstwa i pomówienia. Wałęsa zapewnia, że swoje twierdzenia jest w stanie udowodnić.

"To z całą pewnością nie jest grzeczne ze strony pana prezydenta. W polskiej historii jest miejsce i dla niego, i dla pani Walentynowicz" - komentuje wypowiedź byłego prezydenta historyk IPN prof. Jan Żaryn i przypomina, że to Walentynowicz wraz z kilkoma koleżankami 16 sierpnia 1980 roku uratowały strajk w stoczni. "Tym samym dając amunicje Wałęsie do walki z systemem" - podkreśla.

Wałęsa toczy spór z Walentynowicz od roku 1980. Już wtedy skonfliktowana z nim Walentynowicz uważała, że Wałęsa współpracuje z SB. Swoje oskarżenia powtarzała wielokrotnie, nazywając byłego prezydenta agentem o pseudonimie Bolek.

PC
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «