Premier Donald Tusk zapewnia jednak, że do niedzieli bliskowschodni partner da odpowiedź, czy kupi stocznie.

Dziś rano resort skarbu wydał krótki komunikat. Przyznał, że minister skarbu Aleksander Grad spotkał się z przedstawicielami Qatar Investment Authority, który zastanawia się nad przejęciem praw do zakupu majątku stoczni Gdynia i Szczecin. Katarczycy mają poinformować MSP najpóźniej do 30 sierpnia o swojej ostatecznej decyzji.

Nieoficjalnie wiadomo, że do spotkania doszło w czwartek po południu. I to tuż po opuszczeniu przez ministra Grada obrad sejmowej komisji skarbu, na której zaprzeczał, że w planach ma spotkanie z katarskim inwestorem.

"Minister miał telefon od Katarczyków zaraz po wyjściu z komisji, wcześniej nic o tym nie wiedział" - zapewnia osoba z resortu.

>>>Szef ABW ujawni, kim był katarski inwestor?

Według naszych informacji delegacji przewodniczył doradca zarządu katarskiego funduszu. Razem z nim do Warszawy przyleciało także kilku jego współpracowników.

Rozmowy rozpoczęły się od spotkania z urzędnikami ministerstwa odpowiedzialnymi za transakcje. Dopiero po nich Katarczycy spotkali się Gradem. "Rozmowy przebiegały w przyjaznej atmosferze, jedyne, co mogę powiedzieć, to to, że nasi partnerzy boją się otoczki polityczno-związkowej związanej z tą inwestycją" - relacjonował nasz rozmówca uczestniczący w rozmowach. Więcej szczegółów resort nie chce zdradzać.

Równie enigmatyczny był premier. Pytany o spotkanie z Katarczykami zapewniał jedynie, że dalej wierzy, że transakcja dojdzie do skutku. A co jeśli tak się tak nie stanie? Czy premier dotrzyma obietnicy i zdymisjonuje ministra Grada?

"Jeśli będzie dymisja, to powiadomię o tym. Bądźcie bardziej litościwi ode mnie wobec ministra Grada. Nie oczekujcie, żebym codziennie powtarzał, co go spotka. Wystarczy, że raz to powiedziałem" - tłumaczył szef rządu.