Premier jest za kobietami, ale...nie cała PO
Kongres Kobiet Polskich zabiega o poparcie dla projektu ustawy wprowadzającego parytet płci na listach wyborczych. Wczoraj ciepło o propozycji wypowiedział się prezydent, dziś kobiety przyszły do premiera. "Donald Tusk generalnie jest za ustawą. Ale w PO jest w mniejszości" - powiedziała Henryka Bochaniarz.
- Platforma zafunduje nam rzecznika kobiet
- Lech Kaczyński popiera walkę o parytet
- Kobiety zbierają podpisy, bo chcą zmian
- Posłanki PO nie chcą w Sejmie innych kobiet
- Tusk z kobietami. Szok w Platformie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy PO poprze projekt obywatelski. Powiedział, że się zastanowi. Generalnie jest za ustawą parytetową" - powiedział po spotkaniu z Donaldem Tuskiem Henryka Bochniarz. Premier przekazał im jeszcze jedną wiadomość: większość PO niechętnie patrzy na ustawę partytetową.
>>> Lech Kaczyński popiera walkę o parytet
Przedstawicielki Kongresu Kobiet spotkały się już z marszałkami Sejmu i Senatu oraz szefami wszystkich klubów parlamentarnych. Wczoraj były u Lecha Kaczyńskiego.
Obywatelski projekt ustawy parytetowej zakłada, że na listach wyborczych będzie musiało być tyle samo kobiet, co mężczyzn.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!