Dziennik.plPolityka

Niedziela, 27 maja 2012

Imieniny: Jana, Juliusza, Radowita

Macierewicz: Komorowski twardy w opozycji? To mit!

2010-08-22 | Ostatnia aktualizacja: 10:38 | Komentarze: 168 | skomentuj
"Antyniepodległościowy dorobek Komorowskiego jest spory"

"Antyniepodległościowy dorobek Komorowskiego jest spory" Fot. Michal Rozbicki / Inne

Bronisław Komorowski działał w czasach PRL w opozycji. Można go było nawet wtedy nazywać radykałem. W tym czasie nie jeden raz współpracował z Antonim Macierewiczem. Ten drugi jest teraz posłem PiS i jednym z największych przeciwników prezydenta. Macierewicz twierdzi, że na temat działalności opozycyjnej Komorowskiego zbudowano wiele mitów.

Pogoda

POLSKA

Niedziela 2012-05-27

temp. min 1°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Szef zespołu posłów do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej pytany przez dziennikarza Onet.pl o sprzeciw Bronisława Komorowskiego wobec obrad Okrągłego Stołu, odpowiada: "Pan to pamięta? To są właśnie takie mity, z którymi mamy wielokrotnie do czynienia. Nie pamiętam, żeby pan Komorowski był przeciwnikiem Okrągłego Stołu".

Można odnieść wrażenie, że Antoni Macierewicz wręcz odcina się od wspólnej działalności opozycyjnej z obecnym prezydentem w czasach komunizmu.

"Nie uważam, żebyśmy wywodzili się z tego samego pnia opozycyjnego. Wartość zaangażowania pana Komorowskiego ujawniła się wtedy, kiedy deklaracje z czasów opozycji można było już realizować; to nasza działalność państwowa i polityczna po 1989 roku jest rzeczywistą weryfikacją uczciwości i szczerości deklaracji wcześniejszych" - mówi były likwidator WSI.

Dalej Macierewicz wytacza jeszcze cięższe działa. W zasadzie odmawia Komorowskiemu prawa do nazywania siebie opozycjonistą w czasach PRL.

"Ludzie, którzy związali się z Panem Jaruzelskim, czy z Panem Kiszczakiem, czy służbami bezpieczeństwa wyrastającymi jeszcze z okresu PRL-owskiego i wspomagali ich zakorzenienie w rzeczywistości po roku 1989, w moim przekonaniu nie mogą powoływać się na tradycje opozycyjności, bo ich obecne działanie sfalsyfikowało szczerość tamtejszych działań" - atakuje poseł.

Antoni Macierewicz dokładnie wyjaśnia swoje zarzuty pod adresem Bronisława Komorowskiego.

"Pamiętam, że w podziemnym wydawnictwie wraz z kolegami drukował esej  Jerzego Łojka <Orientacja rosyjska w polskiej myśli niepodległościowej>.  Późniejsze działania Komorowskiego pokazały wartość ówczesnego zaangażowania. W 1990 r. był już związany z oficerami b. Głównego Zarządu Politycznego LWP i wiele zrobił dla wsparcia budowy  WSI, w najgorszym ich kształcie. Mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że to właśnie Komorowski nadzorował już w początku lat 90. służby wojskowe, także kontrwywiad. Komorowski po konsultacji z Siwickim, najbliższym współpracownikiem Jaruzelskiego mianował szefem kontrwywiadu Lucjana Jaworskiego, jednego z najbardziej bezwzględnych oficerów WSW zwalczających opozycję niepodległościową" - mówi twardo.

Tę część wywiadu Antoni Macierewicz kończy jeszcze dobitniej: "Antyniepodległościowy dorobek Komorowskiego z tego okresu jest spory, choć mało znany".

Źródło: Onet
Wypowiedzi: 168
1 2 3 4 ... 17 starsze
  • ~Pies2010-08-26 04:31

    Od starozytnosci znana jest zasada, ze politycy (przynajmniej niektorzy) dziela ludzkosc na dwie kategorie: na narzedzia i na wrogow!
    Niestety Polska ma szczescie do tych "niektorych politykow", ktorzy po 1989 obrodzili nadzwyczajnie, zwlaszcza w pierwszym okresie!
    Upatrywalbym przyczyn tego stanu rzeczy w osobie Walesy, ktory w innym artykule na lamach "Dziennika" rozczulajaco wyznaje, ze sie wstydzi - tylko jakos nie bardzo sam wie, czego mianowicie!
    Choc tym razem nie nazywa tego w ten znany nam sposob - tez "jest za, a nawet przeciw", czyli bredzi po staremu.
    Natomiast nie wstydzi sie ten palant tego, ze wprowadzil amatorow Kaczynskich do polskiej polityki, przez co Polska stracila wiele lat na wasniach i nieudanych "eksperymentach" w rodzaju IV RP, puczach i na eliminacji z zycia publicznego wielu ludzi, ktorzy mogli sie przyczynic do uczciwego budowania demokratycznego panstwa wedlug sprawdzonych i dobrze znanych wzorow europejskich! Znacznie mniejszym kosztem!
    Klamie zreszta mowiac, ze "wojna na gorze" zapobiegla "powrotowi tak zwanych komuchow do wladzy", bo Cimoszewicz byl przeciez i ministrem sprawiedliwosci i wicepremierem i premierem, Kwasniewski prezydentem przez dwie kadencje i nic sie takiego nie stalo, a byl to wrecz czas najstabilniejszej Polski i najplynniej realizowanych koncepcji kapitalizmu i struktur demokratycznych w czystej postaci!
    Natomiast niewatpliwe jest, ze "wojna na gorze" wprowadzila ryt nienawisci i pogardy, a takze totalnej negacji walorow politycznego przeciwnika i sprowadzila go de facto do funkcji wroga, ktorego nalezy bezwzglednie wyeliminowac!
    A szarych ludzi sprowadzila do funkcji "ciemnego ludu"!!!
    Ten rodzaj "kultury politycznej" kontynuuje ostatni mam nadzieje epigon tamtych czasow J.Kaczynski i jego totumfaccy (czy raczej pasozyty) w rodzaju Kurskiego!
    Jednak tego jakos Walesa sie nie wstydzi!
    Ogolnie - Walesa swoim zwyczajem stara sie znowu generowac strach przed rzekomym "zagrozeniem komunistycznym", co dzisiaj zakrawa na kpiny, bo rzeczy zaszly za daleko i nie ma powrotu do sytuacji "stanu wojennego" czy innych spazmow upadajacego systemu!
    Nie wiem, kogo mial na mysli mowiac, ze "Większość komunistów, którzy byli wtedy u władzy, studiowała na Zachodzie. Oni widzieli Zachód. Widzieli, jak tam wygląda życie i czuli, że ze swoim systemem przegrywają. Nie mieli specjalnie ochoty na jego obronę..."?
    Nie przychodzi mi do glowy nawet jedno nazwisko czlonka biura politycznego, ktory by studiowal na Zachodzie, wiec nie wiem, czy Walesie wszystko sie pomieszalo, czy liczy na nasza krotka pamiec, czy moze na "nowe pokolenie czytelnikow", ktorym mozna juz jak wiadomo wcisnac kazdy kit? Nie wiem tez, komu w "Dzienniku" zalezy, zeby takie brednie ogladaly swiatlo dzienne? Natomiast jedno jest dla mnie oczywiste! Mianowicie to, ze kazdy "postkomuch" goruje znacznie kultura (nie tylko polityczna) nad praktycznie kazdym przedstawicielem nowej klasy politycznej ze starej gwardii Walesy lub spod znaku skrajnej prawicy!
    Czy ktos osmieli sie porownac poziom umyslowy Cimoszewicza z poziomem Kaczynskiego lub Ziobry albo Kwasniewskiego z Lepperem lub Walesa?
    A juz porownanie na przyklad Jolanty Kwasniewskiej z p. Kurtykowa lub p.Gosiewska jest po prostu niesmacznym zartem!
    O czym wiec ten osobnik bredzi?

    Czy ktos moze mi na to pytanie odpowiedziec?

  • ~Rysiek2010-08-24 19:19

    Do Tworki !
    Z ciebie jest kawal cymbala! Zobacz historje Kaczynskich ,u Kaczynskich po Polsku zaczeli mowic od dwoch pokolen ,dawniej mowili tylko po ROSYJSKU
    w jego rodzinie mieli prokuratora armi czerwonej a potem polskiej, czemu podczas stanu wojennego tylko jeden blizniak byl zaczymany tylko pare godzin! i ty ofermo powiesz ze oni walczyli z komuna oni walczyli po zydowsku! a ojciec Kaczynskich mial wysokie stanowisko w PZPR?to mie nie dziwi ze byli pod opieka UB!

  • ~ex JA2010-08-24 11:26

    rencista---a ty sie czujesz na silach oceniac kto jest polglowkiem

  • ~ex JA2010-08-24 11:13

    rencista---nigdy nie doczekalam sie od ciebie merytorycznej odpowiedzi---najwyzej epatowales pomowieniami i epitetami

  • ~xyz2010-08-24 10:58

    autentycznie zmartwiona---kibole polityczni przynajmniej wiekszosc i pewno agitatorzy i jeszcze ofiary chorej ambicj Jaroslawa

  • ~ex JA2010-08-24 10:43

    RENCISTA!!!przyslowia sa madroscia narodu---jak glosi przyslowie---na jakiej podstawie wydajesz opinie osPISek pozatym anegdoty to nie kupa kamieni to PODSUMOWANIE---KWINTESENCJA---a tak wogole to ja pamietam gomulkowskie czasy i ich absurdalna propagande---wypisz wymaluj PIS

  • ~rencista2010-08-23 16:20

    @sPiSek 8:20
    "sPiSek" - rozumną wiedzę buduje się nie z anegdot, ale z faktów - podobnie jak dom z cegieł; lecz nawet największy zbiór faktów nie jest jeszcze wiedzą, tak jak pryzma cegieł nie jest domem. Osobiście nic nie mam przeciwko anegdotom, wszakże humor to zdrowie! Godnym pożałowania wydaje się jednak myślenie, że jest się dowcipnym nauczycielem, gdy się wcześniej nie było uczniem.
    "sPiSek" - Wolfgang von Goethe pisał: "głupi i mądrzy ludzie są nieszkodliwi, tylko półgłówki są niebezpieczne."

  • ~sPiSek2010-08-23 08:20

    W latach 50-tych i 60-tych b. rozpowszechniona była anegdota:
    - Ilu w Polsce jest prawdziwych mężczyzn?
    - Tylko jeden, tow. Wiesław (Gomułka).
    - A to jakim cudem?
    - Ano, może on pie... trzy godziny bez przerwy i tylko jedną szklankę wody wypija.

    Inna anegdota twierdziła, że były to przemowy w stylu:
    "Niemniecka Republika Federalna zagraża naszemu pokojowi ale każda fura gnoju wywieziona w pole, to cios dla imperializmu zachodnioniemieckiego"

    Obie anegdoty doskonale charakteryzują zachowania niektórych wyznawców pisuaru. Stawia się fałszywą tezę, a następnie w tasiemcowym tekście usiłuje się ją uzasadnić. Zwięzłość nie jest sprzymierzeńcem krętaczy różnej maści, więc męczą się biedaczyska i mozolnie owijają prawdę w bawełnę. Różni weterani, renciści itp. (jakże charakterystyczne ksywki) w pocie czoła i z zapałem wartym lepszej sprawy, próbują dowieść, że czarne jest białe i odwrotnie. Czemu to ma służyć? Przykład Gomułki wskazuje, ze takie wysiłki wywołują tylko drwinę i są całkowicie askuteczne.

  • ~bolo2010-08-23 08:11

    no przecież w/g nich to Wałęsa tez nic nie znaczył w walce z komunizmem tylko oni sa bohaterami

  • ~Sport kształtuje charakter.2010-08-23 07:50

    Karwowski z serialu "40-latek" jak chciał się zbratać z PRL wierchuszkom, to zajął się polowaniami, Kukliński ten co zwiał do USA, to lubił jachty i w Polsce chyba miał bardzo ograniczone warunki pogodowe i terenowe do uprawiania tego sport. Warto zwrócić uwagę, że sport uprawiany bardzo wiele mówi o człowieku, o jego postawach i dążeniach.

1 2 3 4 ... 17 starsze

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «