Senator Kazimierz Kutz stwierdził, że młode pokolenie nie wybierze za trzy i pół roku ponownie PO. -Część ruszy do politycznego życia. Nowy przywódca może wyłonić z pokolenia ACTA. Przyjdą nowi dla których nie będzie się liczyło partyjniactwo. W Polsce szykuje się dramatyczna przemiana pokoleniowa. Mało który z dzisiejszych przywódców utrzyma się powierzchni. Część będzie pchała się na chama do instytucji europejskich. Niedługo zobaczymy te wyścigi - mówi Kutz  w wywiadzie dla Onet.pl.

Podsumowując rządy Platformy Kutz nawiązał do słów, które wypowiedział w momencie, kiedy wychodził z partii. Nazwał wtedy PO "starzejącą się ciotką".

- PO była starą ciotką, której już nikt nie chciał pier... i samej jej się już nie chciało pier... Teraz ta ciotka się obudziła i dostała wigoru. Skończył się ping-pong z Kaczyńskim i jazda na jałowym biegu. Skończył się podział na Polskę Kaczyńskiego i Tuska. Dzisiaj Tusk może współpracować z Palikotem i mają dużo do zrobienia - mówi Kutz.

Drugą kadencję rządu Donalda Tuska po 100 dniach ocenia równie barwnie:

- Jak się dawno mówiło "średnio na jeża". Tak, jakby była w ręku ciotki w przededniu klimakterium. Cały czas wujek Jarosław dobijał się do niewłaściwych drzwi i hałasował, więc można było rządzić nie wyjmując rąk ze spodni.