Wiceszefowa klubu Platformy Małgorzata Kidawa-Błońska powiedziała PAP, że decyzja Gibały jej nie zaskoczyła.

Poseł Gibała w ogóle nie pasował do Platformy, my znamy słowa: odpowiedzialność, solidarność, działanie grupowe, a te działanie są posłowie Gibale całkowicie obce, więc może w Ruchu Palikota - gdzie każdy jest indywidualistą, działa na własny rachunek - poseł poczuje się lepiej. To żadna strata dla Platformy - powiedziała Kidawa-Błońska.

Zdaniem sekretarza klubu PO Pawła Olszewskiego, decyzja Gibały, pokazuje, że jest to człowiek wybitnie cyniczny. To człowiek o olbrzymiej ambicji, ale niewielkich umiejętności, nie mógł sobie znaleźć do końca miejsca w Platformie. Nie żałuję, że go nie ma w Platformie - powiedział Olszewski.

Z kolei posłanka PO Iwona Śledzińska-Katarasińska powiedziała PAP, że jest jej nieco przykro, że kolega z partii nagle uznał, iż Platforma mu nie odpowiada. W Platformie trzeba ciężko pracować, nie na blogu, nie na happeningach, ale w komisjach i w strukturach partii, po prostu poszedł tam, gdzie jest mu łatwiej, nie sądzę, żeby jeszcze ktoś odszedł z klubu PO, łatwiej zmieniać kraj z partią rządzącą niż z opozycyjną - stwierdziła posłanka PO.

Po zmianie przynależności partyjnej przez Gibałę klub PO liczy 206 posłów, a klub Ruchu Palikota - 42. Koalicja rządowa PO-PSL ma teraz w Sejmie łącznie 234 głosy.