To koszty związane z pracą urzędników USC oraz wydziału spraw administracyjnych, który zajmuje się m.in wydawaniem dowodów osobistych czy meldunkami.

Prezydent Krakowa uważa, że zadania rządowe powinny być w całości finansowane przez rząd.

Roczny koszt funkcjonowania USC i wydziału spraw administracyjnych to ok. 10 mln zł. Miasto dopłaciło ze swojego budżetu 5,4 mln zł i właśnie na taką kwotę przygotowano pozew - mówi Jacek Majchrowski. 

Miasto rocznie wydaje 300 mln zł na zadania zlecone przez rząd. Najwięcej - 260 mln zł - idzie na edukację.

To polityka spychania odpowiedzialności, w ten sposób nie buduje się sprawnego państwa - przekonuje w "Super Expressie" Sławomir Ptaszkiewicz, krakowski radny.