Głosowanie byłoby ważne tylko wtedy, gdyby frekwencja byłaby co najmniej taka sama jak podczas wyborów.

Prezydent uzasadnił zmiany tym, że referendum stało się narzędziem walki politycznej. Stwierdził, że referenda odwoławcze przestały być wyjątkiem, ale stały się czymś w rodzaju prawyborów samorządowych. Przypomniał też, że takie głosowania nie miały być sposobem na skrócenie kadencji w sytuacjach względnie normalnych.

Prezydent zaznaczył, że projekt nowych przepisów nie jest następstwem wydarzeń w stolicy. Warszawska Wspólnota Samorządowa zorganizowała referendum w sprawie odwołania prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz.

Bronisław Komorowski podkreślił, że prace nad ustawą rozpoczęły się dwa lata temu. Jeśli wejdą w życie, nie będą miały wpływu na wydarzenia w stolicy.

Nowe zasady odnoszą się także do referendum tematycznego, podczas którego mieszkańcy głosują na przykład o sposobie wydawania publicznych pieniędzy. W takim przypadku próg frekwencji nie obowiązywałby. Głosowanie byłoby więc zawsze ważne i wiążące dla władz samorządowych. Teraz projektem zajmie się Sejm.