W Sejmie o budżecie i nazwisku ministra finansów. Posłowie przyjęli w głosowaniu projekt przyszłorocznego budżetu.Jednak część dyskusji zamiast tematu budżetu dotyczyła nazwiska ministra finansów Mateusza Szczurka.  Na początku głosowań poseł Jacek Bogucki z Solidarnej Polski krytykując budżet i sytuację finansową państwa użył sformułowań panie premierze, Platforma tonie, szczury uciekają i panie premierze, ostał Ci się ino Szczurek.

Do tematu wróciła pod koniec głosowań Anna Bańkowska. Posłanka Sojuszu Lewicy Demokratycznej wzięła ministra finansów w obronę. Dworowanie z nazwiska ministra określiła jako nietaktowne, niewybredne i niegrzeczne. W odpowiedzi Jacek Bogucki wyraził ubolewanie z powodu własnych słów, choć nie obyło się bez złośliwości. Przypomniał, że nawiązywał do cytatu z Wyspiańskiego, którego politycy lewicy mogą nie znać, bo zamiast niego czytali w tym czasie Lenina.Projekt przyszłorocznego budżetu zakłada między innymi blisko 48 miliardów złotych deficytu, wzrost PKB o 2 i pół procent i inflację na poziomie 2,4 procent. Bezrobocie na koniec 2014 roku ma wynieść 13,8 procent.