Państwo ukraińskie nie jest w dobrym stanie. Zostało przez Janukowycza do cna skorumpowane i osłabione - mówił Sikorski odpowiadając na pytanie Moniki Olejnik, czy Ukraińcy mają prawo być zniecierpliwienie zachowanie nowych władz państwa. Uporczywa plotka głosi, że Janukowycz finansuje część działań Rosji i marzy o powrocie i odegraniu ważnej roli - dodał.

Czytaj więcej: Ukraińskie lotnisko odbite z rąk prorosyjskich separatystów

Sikorski odniósł się również do żądania prezydenta Putina, by ONZ potępiło działania Kijowa we wschodniej Ukrainie. - Chciałbym wiedzieć, który punkt międzynarodowych traktatów został złamany - powiedział Sikorski. - Putin będzie miał problem z wiarygodnością - dodał.

Jako Zachód udzielamy Ukrainie olbrzymiej pomocy finansowej. Pomocy zbrojnej udziela się sojusznikom. W najbliższych tygodniach Ukraina może dostać 5 mld euro - tłumaczył minister brak deklaracji pomocy zbrojnej dla Ukrainy.

Konflikt ukraiński to największy kryzys systemu międzynarodowego od rozpadu ZSRR - ocenił Radosław Sikorski.

Szef dyplomacji mówił też o przemianie prezydenta Rosji na przestrzeni kilku lat. - Putin jako pierwszy przywódca Rosji przyjechał do Katynia i uznał w Gdańsku europejską narrację w temacie II wojny światowej. To Putin się zmienił - uważa Sikorski.

Według szefa MSZ, Rosja straci wizerunkowo i finansowo na aneksji Krymu. - Koszty zajęcia półwyspu już są wyższe niż Rosja kalkulowała. Świat nie jest w stanie odwrócić faktu, że Krym został zaanektowany - stwierdził Sikorski w "Kropce nad i" w TVN24.