Piotr Nisztor chce pozwać Romana Giertycha za to, że ten nazwał go gangsterem, bandytą i szantażystą. Dziennikarz nie chce jednak od znanego adwokata ani grosza. Będę się domagał od pana Giertycha przeprosin w największych polskich mediach. On chce od "Wprost" wielkich pieniędzy, pół miliona. Mnie wystarczą przeprosiny. Ani nie jestem gangsterem, ani bandytą, ani szantażystą. Ja od Romana Giertycha nie chcę żadnych pieniędzy, on powinien przeprosić i to mi wystarczy - mówi Superstacji Nisztor.

Dziennikarz nie uważa też, że zniszczył kariery Giertycha czy innych "bohaterów" afery taśmowej. Ja jako dziennikarz śledczy jestem od tego, żeby pokazywać mechanizmy, kulisy, patologie. Gdyby osoby nagrane nie mówiły tego, co jest na tych nagraniach, to przecież nie byłoby problemu - zauważył.