Odbyłam ostatnio rozmowę z posłem Nowakiem. Powiedział, że wciąż czuje się ideowo związany z PO i chce nadal być w klubie - mówi "Rzeczpospolitej" posłanka PO i klubowa rzeczniczka dyscypliny Iwona Śledzińska-Katarasińska. - Zapowiedział też, że będzie wywiązywał się ze wszystkich obowiązków posła - dodaje parlamentarzystka. Sławomir Nowak mógł narazić się strażniczce dyscypliny, ponieważ opuścił ostatnio prawie 300 sejmowych głosowań. Ale za to, że wbrew swoim deklaracjom nie opuścił Sejmu, może narazić się wyborcom.

Władze klubu Platformy zastanawiały się, czy ukarać Nowaka za opuszczanie głosowań. Po rozmowie ze Śledzińską-Katarasińską poseł obiecał jednak poprawę i zamierza pozostać w sejmowych ławach.

Za Sławomirem Nowakiem ciągnie się kilka kompromitujących spraw. Po pierwsze, proces za niewpisanie do oświadczenia majątkowego drogiego zegarka. Po drugie, pozostaje jeszcze kwestia ujawniona przez tygodnik "Wprost" w podsłuchanej rozmowie Nowaka i Andrzeja Parafianowicza, byłego wiceministra finansów. Prokuratura sprawdza, czy Parafianowicz przekroczył uprawnienia,o czym mogą świadczyć słowa "Zablokowałem to" w odpowiedzi na pytanie Sławomira Nowaka o kontrolę skarbową prowadzoną u jego żony.

Tak długo, jak ja będę szefem PO, nie będziemy na pewno współpracować - oświadczył w czerwcu Donald Tusk, komentując wątek afery podsłuchowej, której bohaterem był Sławomir Nowak.