Na to, że sprawę powinien wyjaśnić sąd wskazywał między innymi Rafał Grupiński z Platformy Obywatelskiej. Według niego, poseł Wipler nie powinien angażować się w interwencję policji. Przyznał jednak, że zachowanie policjantki, która biła polityka pałką, było nieprofesjonalne. Gdyby bowiem go obezwładniła zgodnie z regułami, poseł nie zostałby pobity, a ubezwłasnowolniony do czasu wyjaśnienia sytuacji. - Wtedy ta interwencja nie budziłaby takich kontrowersji - twierdzi Grupiński.

Mariusz Błaszczak z Prawa i Sprawiedliwości zgodził się, że działania funkcjonariuszy interweniujących były nieudolne. Jego zdaniem policja powinna przeanalizować sposoby reagowania. Stwierdził jednak, że sprawa kompromituje Przemysława Wiplera.

Barbara Nowacka z Twojego Ruchu również dostrzegła winę obu stron: polityka i policjantów. Uważa, że Przemysław Wipler przyniósł wstyd polskiemu parlamentowi. Z kolei interwencja funkcjonariuszy - zdaniem Nowackiej - była zbyt brutalna.

Jerzy Wenderlich z Sojuszu Lewicy Demokratycznej mówił, że oczywisty błąd popełnił polityk. Nie posłuchał bowiem wezwania funkcjonariuszy, by nie mieszał się w interwencję wobec osób trzecich. Wenderlich zaznaczył jednak, że dopiero sąd rozstrzygnie, czy policja nadużyła środków przymusu.

Beata Kempa z Solidarnej Polski nie chciała oceniać zajścia na podstawie fragmentów nagrań. Zaznaczyła jednak, że nie można pozbawiać policji prawa do interwencji. Podała przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie działający w ten sposób policjanci nie wywołaliby sporów.

Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta także uważa, że sprawę wyjaśnić będzie mógł dopiero sąd, który może wykazać nadużycie siły przez funkcjonariuszy. Zwrócił też uwagę, że opublikowano jedynie nagrania przedstawiające fragmenty zajścia.

Marek Sawicki z Polskiego Stronnictwa Ludowego powiedział, że Przemysława Wiplera w ogóle nie powinno być nad ranem przed warszawskim klubem. Zachowanie interweniujących policjantów i późniejsze działania prokuratury mają, jego zdaniem, drugorzędne znaczenie.

CZYTAJ WIĘCEJ: To policja zaatakowała posła Wiplera? Wyciekło NAGRANIE Z MONITORINGU>>>

CZYTAJ TAKŻE: Prokuratura o nagraniu z Wiplerem: Pełen zapis jest dla niego niekorzystny>>>

Przemysław Wipler w październiku ubiegłego roku starł się z policją przed jednym z warszawskich klubów. Doszło do tego nad ranem, poseł był pod wpływem alkoholu i - jak twierdzi - interweniował w sprawie innej osoby. Utrzymuje też, że został obezwładniony, potraktowany gazem pieprzowym i pobity. Nagranie z monitoringu potwierdza według niego jego wersję.

Zdaniem policji, polityk zachowywał się agresywnie i to spowodowało użycie wobec niego środków przymusu bezpośredniego, co było uzasadnione.