Sprawa jest pilna, bo nowa Komisja Europejska rozpoczyna prace nad utworzeniem unii rynków kapitałowych. Kontynuowana jest także dyskusja o reformie strukturalnej, w której bardziej mogą zostać odzwierciedlone interesy największych banków międzynarodowych, a nie tych mniejszych - na przykład z Polski. Nasz kraj nie ma tymczasem osoby zajmującej się wyłącznie problematyką sektora bankowego, która spotykałaby się z urzędnikami i dyplomatami i tłumaczyła narodowy punkt widzenia, oraz pilnowała, by został on uwzględniony w tworzonych przepisach.

Polscy dyplomaci zastrzegają, że w Stałym Przedstawicielstwie przy Unii Europejskiej jest osoba, która zajmuje się wszystkimi sprawami gospodarczymi, także kwestiami bankowymi. Nie ulega jednak wątpliwości, że ekspert wyłącznie od tych spraw miałby i tak sporo pracy, by szukać ewentualnych pułapek w kolejnych propozycjach legislacyjnych.

Z nieoficjalnych informacji Polskiego Radia wynika, że osoba na to stanowisko została już dawno wybrana. Nie może jednak zacząć pracy w Brukseli. Wciąż nieustalone są bowiem kwestie rozliczeń między ministerstwami finansów a spraw zagranicznych, które dotyczą finansowania pracowników delegowanych do Stałego Przedstawicielstwa Polski przy Unii Europejskiej.

ZOBACZ TAKŻE: Niemcy kontrolują Unię. Najlepsze stanowiska dla ludzi Berlina>>>