Mnie się raczej boją powiedzieć w twarz, że się ze mną nie zgadzają - odpowiedział Michalczewski na pytanie, czy spotyka się z negatywnym odzewem po tym, jak wsparł społeczność LGBT (Lesbijki, geje, osoby biseksualne oraz transgendryczne). Dodał też, że wolałby być wychowywany przez dwie mamy, niż żyć w patologicznej rodzinie.

Słynny bokser porównywał Polskę z Niemcami, gdzie wszyscy chcą poprawiać standard życia niż zaglądać innym do łózka, jak Polacy.

Mówił też o polityce, zarzucił parlamentarzystom fałsz i kłamstwo, skomentował też marsz PiS: Na marszu PiS wkurzali mnie podstawieni, młodzi ludzie, którzy afiszowali się w cieniu Jarosława Kaczyńskiego.

Zdaniem Michalczewskiego do polityki powinni iść ludzie, którzy są niezależni finansowo. On sam - jak twierdzi, do polityki się nie nadaje, bo jest za leniwy.