Prawdziwość wyników kwestionuje 26 procent ankietowanych. Ponad jedna trzecia z nich to ludzie młodzi, od 18 do 24 roku życia, uczniowie i studenci oraz ci z podstawowym wykształceniem.

Stosunek do wyników wyborów do sejmików wojewódzkich najbardziej różnicuje orientacja światopoglądowa badanych, przede wszystkim ich poglądy polityczne, ale w pewnym stopniu także religijność - czytamy w raporcie CBOS. Najbardziej ambiwalentni w ocenach są wyborcy PiS i Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego. Niemniej w obu elektoratach więcej jest osób podważających wiarygodność oficjalnych danych, po aż odpowiednio 46 i 52 procent. 

Niemal dwie trzecie osób uważających wybory za wiarygodne, to ci w wieku od 35 do 44 lat, mieszkańcy dużych miast oraz badani z wyższym wykształceniem. To też respondenci względnie dobrze sytuowani - o miesięcznych dochodach powyżej 1500 zł na osobę w rodzinie.

W grupach społeczno-zawodowych są to: kadra kierownicza i specjaliści z wyższym wykształceniem, właściciele firm, pracownicy administracyjno-biurowi oraz średni personel.

Ponad połowa osób podważających wiarygodność rezultatów listopadowych wyborów uważa, że doszło wówczas do różnych uchybień i nieprawidłowości, które mogły zniekształcić ich wyniki. Więcej niż jedna trzecia kwestionujących oficjalne dane jest przekonana, że podczas wyborów dochodziło nie tylko do nieprawidłowości, ale także do fałszerstw wyborczych.

Sondaż został przeprowadzony na grupie 1005 osób.

CZYTAJ TEŻ: Prokuratura sprawdzi, czy policja przekroczyła uprawnienia w PKW >>>