Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera w SKOK. Bierecki kontratakuje: To walka z obozem patriotycznym

11 marca 2015, 14:28
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Senator Grzegorz Bierecki
Senator Bierecki kontratakuje: To walka z obozem patriotycznym/PAP
Prawo i Sprawiedliwość radzi Platformie Obywatelskiej, by swoje pytania w sprawie nadzoru nad SKOK-ami zadała prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu. Głos w sprawie SKOK zabrał także twórca tej instytucji i senator PiS Grzegorz Bierecki. W oświadczeniu przesłanym mediom twierdzi, że zarzuty wobec niego są nieprawdziwe i grozi konsekwencjami prawnymi wszystkim powielającym "skandaliczne kłamstwa".

Po ustaleniach Komisji Nadzoru Finansowego i publikacjach tygodnika "Wprost" oraz "Gazety Wyborczej" Platforma zorganizowała w Sejmie kolejną konferencję na temat Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Tym razem zatytułowaną "Dlaczego Andrzej Duda i Lech Kaczyński blokowali ustawę o nadzorze nad SKOK?".

Wcześniej jednak wiceprezes PiS Beata Szydło przypomniała, że ustawa została przyjęta przez Sejm w 2009 roku i zaskarżona przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jego następca, Bronisław Komorowski wycofał część wniosku, ale pozostawił dwa artykuły, które Trybunał Konstytucyjny ostatecznie uznał za niezgodne z Konstytucją. Ustawa weszła w życie w 2012 roku.

Zdaniem rzecznika PiS Marcina Mastalerka, Platforma bez pośrednictwa mediów i opozycji powinna zgłosić swoje wątpliwości do Bronisława Komorowskiego.

- pytał rzecznik PiS. Jego zdaniem, odpowiedź jest oczywista: .

Grzegorz Bierecki, twórca SKOK-ów i senator PiS został wczoraj zawieszony w prawach członka klubu. Wiceprezes Beata Szydło powiedziała, że PiS czeka na jego wyjaśnienia. Powtórzyła, że jej zdaniem Platforma próbuje tematem SKOK-ów grać politycznie w kampanii wyborczej.

Wczoraj przewodnicząca komisji finansów z PO Krystyna Skowrońska zwołała na 18 marca niejawne posiedzenie komisji w sprawie SKOK-ów.

Beata Szydło zaznaczyła, że nie będzie arbitrem w tej sprawie, ponieważ nie dokonywała audytu i nie zna materiałów źródłowych.

- mówi Beata Szydło pytana na co konkretnie chce uzyskać odpowiedź od Grzegorza Biereckiego Prawo i Sprawiedliwość.

Według doniesień prasowych, opartych na ustaleniach Komisji Nadzoru Finansowego, majątek wart kilkadziesiąt milionów złotych zamiast posłużyć do ratowania SKOK-ów, wpłynął do spółki senatora - byłego nadzorcy systemu kas kredytowych.

Bierecki rozesłał dzisiaj do mediów oświadczenie, w którym napisał, że wszystkie zarzuty podnoszone w "Gazecie Wyborczej" i tygodniku "Wprost" to kłamstwa. Kłamstwo i prowadzenie brudnej kampanii wyborczej zarzucił też politykom PO i premier Ewie Kopacz.

W oświadczeniu napisał też między innymi, że środki Fundacji na rzecz Polskich Związków Kredytowych nie były środkami publicznymi, ani środkami spółdzielców, ale zostały przekazane Fundacji przez konkretną organizację - Światową Radę Unii Kredytowych - na konkretny cel.

Zdaniem Grzegorza Biereckiego, za pomocą kłamstw próbuje się odwrócić uwagę od prawdziwych afer związanych z obozem władzy, a dotyczących między innymi gigantycznej korupcji. Na zakończenie zapowiedział, że nie pozwoli na wykorzystywanie swojego nazwiska .

Grozi też konsekwencjami prawnymi osobom i instytucjom powielającym .

CZYTAJ TAKŻE: Ciąg dalszy afery w SKOK-ach. Senator Bierecki zawieszony w PiS>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj