Ze sprawozdania finansowego PiS złożonego w PKW wynika, że, pieniądze przeznaczone na promocję na Facebooku i YouTube pochodziły w części z subwencji budżetowych, jakie w ubiegłym roku otrzymał PiS. Mowa o 16,5 mln zł, przypomina także "Super Express".

To zmiana punktu widzenia, bo jeszcze w 2008 roku Jarosław Kaczyński mówił: - Wiadomo, kto ma przewagę w Internecie i kto się nim posługuje. Tą grupą najłatwiej manipulować, sugerować na kogo ma zagłosować (...) Nie jestem entuzjastą tego, żeby młody człowiek siedział przed komputerem, oglądał filmiki, pornografię, pociągał z butelki z piwem i zagłosował, gdy mu przyjdzie na to ochota.

CZYTAJ TEŻ: Polska jak Ukraina? Balcerowicz ostro: Gdyby rządziło PiS >>>