Na szczęście na pokładzie samolotu nie byłem sam - mówi Radiu ZET Bartosz Arłukowicz o reanimacji, którą przeprowadził na pokładzie samolotu. Były minister zdrowia relacjonuje, że u jednego z pasażerów doszło do utraty przytomności i ostrych objawów neurologicznych. Najpierw ruszyła na ratunek załoga, a potem Arłukowicz.

- Wylądowaliśmy awaryjnie w Poznaniu, pacjent został przekazany karetce pogotowia - mówił Radiu ZET Arłukowicz i stwierdził, że samolot pasażerski nie jest miejscem odpowiednim do takich zadań. 

Na pokładzie, jak pisze TVN24, były też między innymi posłanki PO Magdalena Kochan i Renata Zaremba. - Minister ma takie szczęście, że często pomaga ludziom. Kiedyś pomagał po wypadku na drodze. Warto go mieć przy sobie - powiedziała Zaremba.

Arłukowicz po akcji dostał w samolocie gromkie brawa. – Zachował się tak, jak powinien. W końcu jest lekarzem – stwierdziła szefowa rządu, Ewa Kopacz pytana o incydent w samolocie na sobotniej konferencji prasowej.