Kaja Godek przekonywała, że uchwalona w 1993 r. roku obowiązująca dziś ustawa nie była kompromisem.

- Rozmaite lewicowe lobby dążyły wówczas do pozostawienia jak najszerszej możliwości zabijania dzieci - powiedziała Godek, chwilę później znów mówiąc o "zabijaniu dzieci".

W obronie Godek z ław sejmowych wystąpiła niezrzeszona posłanka Marzena Wróbel, która okrzykami apelowała do wicemarszałka, by ten "nie cenzurował" wystąpienia przedstawicielki fundacji.

Posłowie dyskutowali nad obywatelskim projektem zakładającym wprowadzenie całkowitego zakazu aborcji w Polsce. Propozycja zmiany obowiązującej ustawy została przygotowana przez Fundację Pro - prawo do życia.

W piątek odbędzie się  głosowanie nad obywatelskim projektem zakazującym aborcji. Podczas czwartkowej debaty wnioski o jego odrzucenie zgłosiły kluby PO, SLD i wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka.