O rozpoczęciu postępowania, poinformował Informacyjną Agencję Radiową rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej Przemysław Nowak. Jak mówił, śledztwo dotyczy kradzieży obrazów olejnych do której dojść miało w okresie pomiędzy 2014, a 2015 rokiem. Poza obrazami zniknęła jeszcze mosiężna rzeźba i sprzęt RTV.

Ponadto śledczy prowadzić będą postępowanie w celu ustalenia, czy obraz, który został sprzedany na jednej z aukcji w czerwcu tego roku, to właśnie skradziona "Gęsiarka", czy tylko podobne dzieło.

O popełnieniu przestępstwa śledczych zawiadomiła kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy. Jednak już w marcu tego roku o zniknięciu "Gęsiarki" Romana Kochanowskiego informował Jacek Michałowski, ówczesny szef kancelarii Bronisława Komorowskiego. Kancelaria nie zawiadomiła wówczas prokuratury, ponieważ, jak tłumaczono, miano nadzieję, że obraz się odnajdzie.