Prezesowi Trybunału Konstytucyjnego nie podoba się nowy projekt ustawy o TK, który posłowie PiS przesłali do Sejmu. Nie znam dobrze tego projektu, bo on jeszcze się pisze, ale to, co wisi na stronie sejmowej jest dziwaczne - mówi w TOK FM. Zarzuca też twórcom tej ustawy, że jej zapisy nie są zgodne z ustawą zasadniczą.

Krytykuje także pomysł, by sędziowie orzekali tylko w pełnym składzie. Myślę, że pan poseł Kukiz nie za bardzo zna państwo jako bardzo skomplikowaną maszynerię i oczywiście może być i 18, i 9, i 12 sędziów. W Niemczech jest 16 sędziów, ale te sądy orzekają w dwóch senatach, po ośmiu. A tu miałoby być 18, wszyscy na raz, to praktycznie nie można sobie wyobrazić - zauważył. Jego zdaniem, może to więc oznaczać paraliż państwa oraz brak kontroli, czy uchwalane ustawy są zgodne z konstytucją.

Andrzej Rzepliński skomentował też opublikowanie wyroku z 3 grudnia. Jego zdaniem, prezydent nie ma teraz wyjścia i musi przyjąć ślubowanie od sędziów poprzedniej kadencji. Nikt, czy to prezydent czy bardzo prosty człowiek, nie może lekceważyć Konstytucji - stwierdził. To jest nie do wyobrażenia. Niemożliwe po prostu. I nawet jakby tysiąc Kukizów jakby zjadło dużo kiełbasy, to i tak by nic nie pomogło. I tysiąc prezesów też nie - kpił.

Prezes TK mocno krytykował też pomysł umiejscowienia nowej siedziby sądu poza Warszawą. Można było o tym dyskutować gdzieś 20 lat temu, gdy Trybunał urzędował w pomieszczeniach dla Senatu. Od 18 lat ma już swoją siedzibę w dawnym kasynie oficerów rosyjskich w Warszawie - stwierdził. Kpił też sugerując, skąd wziął się ten pomysł. Podobno, tak mi mówili dzisiaj, że w gmachu Trybunału będzie siedziba pana prezesa. I że oglądał ją w niedzielę z zewnątrz, pewnie mu się podobała - podsumował.