Przez wiele lat Mateusz Morawiecki pracował w banku BZ WBK - był jego prezesem i mógł liczyć także na sowite premie, jak zauważa także "Super Express". Jaki majątek udało mu się zgromadzić, nie ujawnił.

- Publikowanie oświadczeń majątkowych jest dobrowolne. Nie ma żadnego przymusu - mówi rzecznik rządu Elżbieta Witek. Ojciec Mateusza Morawieckiego, Kornel Morawiecki, poseł klubu Kukiz'15 komentuje z kolei: - Ja bym swój majątek ujawnił, ale nie jestem na jego miejscu. Nie wiem, jaki ma majątek, ile dokładnie zarobił w banku. Może obawia się czegoś? Jest to dla mnie trochę zaskakujące, ale nie rozmawiałem z nim o tej sprawie.

Podkreśla przy tym, że "politycy składają oświadczenia majątkowe, by uniknąć zarzutu, że w czasie pełnienia funkcji wzbogacili się bardziej, niż wynika to z pensji". - Jeśli chodzi o mojego syna, to sytuacja jest inna, bo on zrezygnował z bardzo dobrego stanowiska w banku na rzecz pracy dla kraju. Jeżeli byłby obowiązek, to złożyłby oświadczenie majątkowe – kwituje.

Przedstawiciele resortu rozwoju deklarują, że wicepremier złożył oświadczenie, ale nie zgodził się na jego publikację. - Miał takie prawo - dodają.