Jacek Sasin stwierdził, że za każdym razem Tomasz Lis musiał przedstawić scenariusz programu, a skandalem było to, że te skrajnie nieobiektywne scenariusze były dotąd były bez słowa sprzeciwu akceptowane przez TV. Dlatego też, jego zdaniem, dziennikarz nie ma racji, pisząc na Twitterze, że ocenzurowano mu program, bo dyrektor TVP2 zakazał mu zaprosić prezesa Trybunału Konstytucyjnego.

Tomasz Lis należy do tych, którzy histeryzują, bo tracą konfitury medialne - stwierdził. I dodał, że nie ma mowy o cenzurze, tylko o sugestii, by nie zapraszać po raz dziesiąty sędziego Rzeplińskiego. Sam tweet Lisa to zaś mechanizm manipulacji. Usłyszał wtedy że prof. Andrzej Rzepliński nie wystąpił do tej pory w tej audycji. Sasin nie wycofał się jednak ze swych słów, tylko odpowiedział, że widocznie sędzia był w innych programach.

To jednak dopiero początek sporu o Trybunał Konstytucyjny na antenie Radia ZET. Polityk PiS stwierdził, że prezes TK został liderem opozycji, a sędziowie mają już go dosyć. Nieoficjalnie słychać, że część sędziów TK nie chce już podążać za sędzią Rzeplińskim. Nie wszyscy sędziowie TK chcą zapisać się do opozycji, tylko chcą być rzetelnymi prawnikami. To daje nadzieję, że wróci jakaś normalność, że TK zacznie robić to, do czego jest powołany - zauważył.

W ostrej kontrze, szef klubu PO, Sławomir Neumann uznał, że czymś skandalicznym jest mówienie, że TK zapisał się do opozycji. To jest skandal, co pan mówi! Pan pomawia sędziów Trybunału. Usłyszał w odpowiedzi, że zamiata sprawę pod dywan. Pan ma takie myślenie, jak Niemcy, którzy uważają, że jak się mówi o gwałtach na kobietach, to ich nie ma - stwierdził Sasin. Co pan bredzi? Co pan łączy? Ludzie, no wy się zastanówcie! Nie kłamcie! To jest obłęd, w którym jesteście - grzmiał w odpowiedzi polityk PO.

Nieoczekiwanie opozycji zaczął bronić doradca prezydenta, prof. Andrzej Zybertowicz. Uznał on słowa Sasina za lekkie przejęzyczenie. Ja bym powiedział tak: profesor Rzepliński w niektórych wypowiedziach zachowuje się tak, jakby był politykiem opozycji - zauważył.