Ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, która sam złożył wniosek do Komisji Weneckiej o skontrolowanie poczynań rządu, będzie reprezentować trzech wiceministrów - dwóch z MSZ (Konrad Szymański i Aleksander Stępkowski) oraz jeden z resortu sprawiedliwości (Marcin Warchoł). Jadą na debatę z wyraźnymi instrukcjami.

Po pierwsze, przedstawiciele rządu mają wykazać, że Komisja Wenecka zachowała się nielojalnie, wykraczając w swojej opinii poza zakres wniosku z 23 grudnia 2015 roku - pisze "Rzeczpospolita". Po drugie, będą przekonywać, że wykazała się brakiem obiektywizmu, bo nie wzięła pod uwagę faktu, że prezes Trybunału Konstytucyjnego nie dopuścił do orzekania trzech sędziów zaprzysiężonych przez prezydenta Andrzeja Dudę. Po trzecie, wytkną Komisji błędne - ich zdaniem - stanowisko, jakoby rząd musiał uwzględnić nie tylko wyrok TK, ale także jego uzasadnienie.

Zdaniem "Rzeczpospolitej", polska komisja ma twierdzić, iż konstytucja zobowiązuje rząd jedynie do opublikowania sentencji orzeczenia Trybunału, co może być interesujące z punktu widzenia premier Beaty Szydło, która oświadczyła, iż nie opublikuje ostatniego wyroku TK, krytycznego wobec nowelizacji ustawy PiS dotyczącej funkcjonowania samego Trybunału Konstytucyjnego.