Doniesienie do prokuratury skierował marszałek Sejmu Marek Borowski. Obu posłów wykluczono z klubu SLD - napisał Leszek Miller.

Ci dwaj posłowie to Jan Chaładaj i Stanisław Jarmoliński. Obaj głosowali za nieobecnych kolegów.Postępowanie zostało jednak warunkowo umorzone na okres dwóch lat - pisał dziennik.pl. 

W marcu 2003 r. ważyły się losy ministra infrastruktury i wicepremiera w rządzie SLD-UP Marka Pola. W tym i innych głosowaniach posłowie Chaładaj i Jarmoliński przyciskali klawisze maszyny do głosowania nie tylko za siebie, ale i za nieobecnych tego dnia Mieczysława Czerniawskiego i Alfreda Owoca. Wykrył to ówczesny poseł koła Ruch Katolicko-Narodowy Robert Luśnia.

Z ustaleń prokuratury wynikało, że Chaładaj miał zagłosować sześć razy za posła SLD Mieczysława Czerniawskiego, a Jarmoliński - oddać aż 41 głosów za posła Alfreda Owoca.

Umorzeniem skończyła się też podobna sytuacja z 1994 r. Sąd umorzył proces posłów Tadeusza Gajdy (PSL), Marcina Libickiego (ZChN), Henryka Strzeleckiego (PSL) i Andrzeja Zakrzewskiego (Polski Program Liberalny), którzy podczas przyjmowania uchwały o założeniach polityki społeczno-gospodarczej na 1993 r. głosowali za nieobecnych kolegów.

Podczas głosowania nad wyborem Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego TK zostało złamane prawo - apeluje opozycja sejmowa. W czwartek Sejm przyjął kandydaturę prof. Jędrzejewskiego na sędziego TK. Ma on zastąpić sędziego Mirosława Granata, którego kadencja kończy się 27 kwietnia. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT>>>