Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz mówił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że do skutecznej, samodzielnej obrony polskiego terytorium potrzebne są nakłady wysokości co najmniej 3 proc. PKB, i do takich nakładów będziemy zmierzali. Obecnie nakłady na obronność wynoszą zgodnie z ustawą co najmniej 2 proc. PKB.

Z tym, że wydatki powinny być zwiększane zgodziła się premier Beata Szydło. - To będzie oczywiście wszystko zależało również od możliwości budżetu państwa. Jeżeli będziemy mieli szybszy rozwój, większe wpływy do budżetu, to te możliwości będą dużo większe. Bez względu na to, taką politykę zwiększania nakładów na obronność będziemy podejmować - mówiła szefowa rządu na konferencji prasowej podsumowującej zakończony w sobotę szczyt NATO w Warszawie.

Sprawę skomentował lider Nowoczesnej Ryszard Petru. - Jeśli mówią o 3 proc. PKB, to muszą powiedzieć skąd ten 1 proc. PKB zabiorą. Przypomnę, że pieniądze poszły już na wiele rzeczy i ich brakuje - stwierdził podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Dodał, że w ramach obecnych wydatków na obronność "można poczynić dużo więcej oszczędności". - Łatwo się deklaruje, ale ważne jest nie tylko, aby wydawać pieniądze, ale aby wydawać je sensownie - podkreślił szef Nowoczesnej.

Przypomniał też, że w czasie kampanii wyborczej wielokrotnie deklarował, iż Polskę można zorganizować lepiej za te same pieniądze. - Jestem przekonany, że polską armię też można zorganizować lepiej za te same pieniądze - zaznaczył. - Skupmy się na tym, jak wydajemy 2 proc. PKB dzisiaj, czy nie ma możliwości lepszej efektywności wydawanych pieniędzy, czy są realizowane cele, które sobie stawiamy, czy po tym jak są nierealizowane, następują korekty programów - na tym się najpierw skupmy - mówił.

W trakcie konferencji Petru skomentował też zakończony w sobotę szczyt NATO. - Szczyt NATO był przełomowy historycznie, gdyż w sposób istotny nastąpiło wzmocnienie wschodniej flanki. Był on historyczny szczególnie dla krajów bałtyckich, ale również dla Polski - stwierdził.

Pokazał, że NATO jest jednością, że widzi zagrożenia i reaguje na nie prewencyjnie. Z tego punktu widzenia jest to sukces Polski, wszystkich Polaków, a na pewno nie jednego ministra obrony narodowej - dodał.

Trzeba pamiętać też o tym, że silna Polska w NATO będzie wtedy, gdy będziemy silni w Unii Europejskiej - podkreślił.

W trakcie odbywającego się w Warszawie szczytu NATO przywódcy państw należących do Sojuszu podjęli decyzję o wzmocnieniu wschodniej flanki poprzez rozmieszczenie czterech batalionów liczących ok. 1000 żołnierzy w Polsce i krajach bałtyckich. Potwierdzono też wzmocnienie obecności w południowo-wschodniej części NATO, ogłoszono wstępną gotowość operacyjną tarczy antyrakietowej, a także uznano cyberprzestrzeń za nową sferę działań operacyjnych.