Dziennikarze pytali Kamińskiego, czy piątkowe posiedzenia i głosowania, które odbyły się w sejmowej Sali Kolumnowej Sejmu, były legalne.

Oczywiście, głosowanie było legalne. Było kworum, a to ono stanowi o legalności głosowania, a nie miejsce zgromadzenia - odpowiedział Kamiński. Dopytywany, czy ma taką pewność i dlaczego, Kamiński odparł: - Tak jest pewne, sekretarze Sejmu liczyli to. Byli sekretarze na sali; proszę państwa, nie ma najmniejszej wątpliwości.

Na przytaczane przez dziennikarzy słowa posłów PO i Nowoczesnej, że na Sali Kolumnowej znajdowały się osoby nieuprawnione, np. te, które robiły zdjęcia i że ich ręce były liczone w głosowaniu, polityk PiS przekonywał, że to "nonsens".

To jest po prostu bezradność tych ludzi, którzy chcieli uniemożliwić i zablokować obrady Sejmu i po raz kolejny ośmieszyli się; okazali się nieporadni i beznadziejni. Na szczęście nie udało im się zablokować tak ważnych ustaw jak te, które chcieliśmy dzisiaj głosować i które zostały dziś przegłosowane, jak budżet i ustawa dezubekizacyjna. Nie udało im się. Po raz kolejny nie udało im się i są bezradni - podkreślił.

Dodał, że Polacy wybrali większość posłów z PiS. - Mamy więc demokratyczny mandat do rządzenia naszym krajem i nie będziemy ulegali jakimś idiotycznym zabawom w stylu Leppera. Nie, bo to jest demokracja prawdziwa. Nas wybrali Polacy, mamy większość w Sejmie i po raz kolejny to pokazaliśmy, pokazaliśmy swoją determinację - podkreślił.

Nie ulegliśmy szantażowi, nie ulegliśmy presji, wrzaskom; pokazaliśmy, że mamy mandat demokratyczny do rządzenia i będziemy rządzili z pełną determinacją. Nie ulegniemy żadnym nielegalnym działaniom, tylko wyborcy będą nas rozliczali, tak jak dali nam mandat do rządzenia, tak nas rozliczą - mówił Kamiński.