– wyjaśnia Mateusz Morawiecki w liście wysłanym do Polsat News.
O co dokładnie poszło? O słowa, jakie padły w wywiadzie udzielonym Deutsche Welle. Morawiecki poproszony został o odniesienie się do wypowiedzi własnego ojca, Kornela Morawieckiego, legendy opozycji z lat osiemdziesiątych, a dziś posła i wicemarszałka Sejmu.
– zaczął dziennikarz.
– odparł Morawiecki, przechodząc do wyjaśnień. –
– przerwał mu jego rozmówca.
– zaczął wyliczać wicepremier i minister rozwoju.
– pokręcił głową dziennikarz, wchodząc mu w słowo. – .
– poprosił Morawiecki. –
– zaprotestował dziennikarz.
– wyjaśniał wicepremier.
– zapytał wprost jego rozmówca.
podkreślił Mateusz Morawiecki.
Słowa wicepremiera oraz ministra rozwoju i finansów spotkały się z falą krytyki, głównie w internecie, w serwisach społecznościowych, na Facebooku i Twitterze. Dlatego Morawiecki postanowił rozwinąć wątek, który wzbudził największe kontrowersje. Wyjaśniając w liście do Polsat News, co według niego znaczy stwierdzenie, że , odwołał się również do negatywnych przykładów z historii, które , jak napisał. Podał w tym kontekście między innymi apartheid obowiązujący w Republice Południowej Afryki, segregację rasową w USA oraz pozbawianie niemieckiego obywatelstwa osób pochodzenia żydowskiego.
"Are you saying something's more important than the law?" is what we asked Polish Deputy Prime Minister Mateusz Morawiecki. Watch his answer pic.twitter.com/H5g5hu7vfj
— DW Conflict Zone (@dw_conflictzone) 15 lutego 2017