Są to: Leonard Krasulski z PiS i Tomasz Kucharski z PO. Jak tłumaczą brak aktywności?

- Osób, które są aktywne w samym Sejmie, jest bardzo dużo i czasami występowanie z podobnymi pytaniami w mojej ocenie mija się z potrzebą. Tak naprawdę pracuję w terenie z ludźmi i na tym się skupiam - usprawiedliwia się Kucharski. Z Krasulskim nie udało się "Super Expressowi" skontaktować.

Najaktywniejszy był z kolei Grzegorz Furgo z PO – złożył w tym samym czasie 424 interpelacje i 126 razy wystąpił na mównicy. - Jeżeli nie ma aktywności, zapytań, interpelacji, wystąpień, to ci posłowie powinni się zastanowić, co robią w parlamencie. Taka postawa jest słaba, jako wyborca patrzyłbym na to krytycznie – komentuje.

Niezależnie od tego, że Krasulski i Kucharski nie zabierali w Sejmie głosu, pobierali uposażenie i diety poselskie.