W wywiadzie udzielonym ośmiu europejskim gazetom prezydent Francji powiedział m.in.: Gdy słyszę dziś niektórych przywódców politycznych z Europy Wschodniej, to (widzę), że zdradzają oni Europę. Decydują się na rezygnację z zasad i odwracają się plecami do Europy. To jest cyniczne podejście do UE: służy im ona do rozdzielania pieniędzy - bez przestrzegania jej wartości.

Macron mówił też m.in., że "Europa nie jest supermarketem", tylko "wspólnotą losów", która sama siebie osłabia, gdy godzi się na to, by odrzucano jej zasady. Kraje Europy, które nie przestrzegają reguł, muszą ponieść wszelkie polityczne konsekwencje - podkreślił.

Pytany w czwartek przez dziennikarzy w Sejmie, czy w kontekście wypowiedzi francuskiego prezydenta nadal wierzy w reset z Francją, szef polskiej dyplomacji odpowiedział: "Jestem człowiekiem wielkiej wiary".

Odnosząc się do słów Macrona, iż "Europa nie jest supermarketem", dodał: To biznes francuski musi też zobaczyć, że Polska nie jest supermarketem i jeśli chce dalej z nami współpracować, to musi też zachować się uczciwie wobec Polski.

Ja mam nadzieję, że pan prezydent Macron, który będzie dziś i jutro na Radzie Europejskiej i ma zamiar spotkać się z panią premier, wyjaśni te słowa Polakom, Węgrom i innym narodom Europy Środkowej - zaznaczył.

O wypowiedzi prezydenta Francji był też w Sejmie pytany wiceszef MSZ Jan Dziedziczak. Według niego "to, co w tej chwili proponuje Polska UE, to jest najbliżej wizji ojców założycieli wspólnoty europejskiej".

To, że z biegiem lat m.in. przez takich polityków jak prezydent Francji Unia odeszła od tej wizji, jest pewną poważną przyczyną takich skutków jak Brexit - ocenił Dziedziczak.

Prezydent Francji udzielił wywiadu ośmiu gazetom wydawanym w Europie: "Gazecie Wyborczej", "Le Figaro", "El Pais", "Sueddeutsche Zeitung", "Corriere della Sera", "Le Soir", "Le Temps" i "The Guardian".