- Polskę musi prowadzić Opatrzność, bo inaczej tutaj nic porządnego się nie dzieje – mówi gość Radia ZET, Paweł Kowal z Instytutu Studiów Politycznych PAN.

Jego zdaniem jeżeli kardynał Nycz mówi, że modli się by nie został zachwiany fundament trójpodziału władzy, to znaczy, że widzi zagrożenie. - Modlitwa staje się tutaj najpoważniejszym orężem w jego rękach – odpowiadał, pytany przez Konrada Piaseckiego o słowa Kard. Kazimierza Nycza, które padły przy okazji 100-lecia Sądu Najwyższego.

- Potrzebna jest poważna dyskusja i przypomnienie, że ta sprawa nie jest obojętna dla nauki społecznej kościoła – uważa były polityk PiS. Kardynał może rozmawiać z prezydentem, ale ja, jako chrześcijanin myślę, że modlitwa może być silniejsza – komentuje.

Gość Radia ZET tłumaczy, że ani jedna encyklika nie stawia sprawy inaczej, niż twarde poparcie trójpodziału władzy. - Po drugie jest w nich jasne podkreślanie, że prawo stoi ponad wolą ludu. Politycy, którzy mówią: jestem chrześcijaninem, nie mogą udawać, że nie słyszeli o encyklikach Jana Pawła II. Jeśli nie słyszeli, to niech pójdą i sobie kupią – mówi Paweł Kowal.

Dodaje, że politycy, którzy publicznie przystępują do komunii "nie mogą - pracując nad ustawami o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym - tak całkiem zignorować tego, jak kościół widzi te sprawy". Emerytura sędziego w wieku 65 lat i wymiana składu KRS? - Nie rozumiem, jak to ma pomóc ludziom, by sprawy toczyły się szybciej – odpowiada gość Konrada Piaseckiego. Zaznacza, że instytucja, która zatwierdza wynik wyborów, musi być całkowicie niezależna od władzy.

- Obserwujemy postępujący proces dekompozycji obozu rządzącego. Podzieli się on z czasem na prezydencki czy okołoprezydencki i część partyjno-rządową – mówi Kowal, pytany o to, czy Andrzej Duda jest w stanie poróżnić się z PiS. - Dwie grupy wewnątrz obozu władzy już nazywają się obcym plemieniem. Mają poczucie, że gra toczy się w postaci dwóch drużyn. Ci, którzy są w parlamencie pozostaną po stronie partyjno-rządowej. Ci poza – eksperci, niezależni – będą tworzyli zaplecze Andrzeja Dudy – uważa ekspert z Instytutu Studiów Politycznych PAN. Partia prezydencka? Paweł Kowal odpowiada, że jest sceptyczny, ale widzi, że powstała już pewna grupa nacisku. - Myślę, że skończy się to tak, że różni politycy będą czuli, że mają tam (u prezydenta) parasol i pojadą sobie czasem pod ten parasol na Krakowskie Przedmieście – ocenia gość Radia ZET.

Kowal, pytany o kondycję opozycji odpowiada, że nie należy do osób, które ciągle krytykują opozycję. - Człowiek rozsądny powinien jej dobrze życzyć. Nawet, jeśli popiera rząd. W normalnym państwie dobrze, by opozycja była silna, miała swój program, by nie klaskała rządowi – mówi były polityk PiS.