Prezes PiS podkreślił, że musimy domagać się naszych praw, także tych wynikających z historii.

- Francuzom zapłacono, Żydom zapłacono, wielu innym narodom zapłacono za straty, które ponieśli w II wojnie światowej, Polakom nie i to przyjmowanie tego faktu jako oczywistego to jest element tej mikromanii narodowej, tego kompleksu, który nam wmawiano. Musimy to odrzucić, to jest część także tego samego wielkiego przedsięwzięcia, bo tu chodzi nie tylko o środki materialne, tu chodzi o nasz status, o nasz honor - mówił Kaczyński.

- Dlatego mylą się ci, których można znaleźć i w naszych szeregach, którzy mówią niekiedy, nawet w różnego rodzaju dyplomatycznych wypowiedziach, że to jest tylko taki teatr na użytek wewnętrzny. Nie, to nie jest teatr, to jest nasze żądanie, żądanie całkowicie poważne - dodał prezes PiS.

W wystąpieniu wygłoszonym z okazji obchodów 99 rocznicy odzyskania niepodległości prezes PiS mówił wiele również:

O patriotyzmie

Wskazywał, że konieczny jest proces odbudowy patriotyzmu. - Musimy go kontynuować na różnych poziomach – w działaniach oświaty; w przebudowanie przestrzeni publicznej; w budowie instytucji, które służą temu, by Polacy poczuli się dumni ze swojej historii i tego wszystkiego, co czynimy dziś, z naszego rozwoju, z naszych sukcesów – powiedział.

- Odrzucamy ten ciężki worek kamieni, który nosiliśmy na plecach jako naród po 1989 r.; worek z korupcją, nadużyciami, złodziejstwem, nieuczciwością, niemoralnością i niszczeniem polskiego patriotyzmu, polskiego poczucia wspólnoty – powiedział lider Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński ocenił, że odbudowa "to zadanie na lata". - Musimy je w ciągu kilkunastu miesięcy zintensyfikować. Obchody tej rocznicy (stulecia odzyskania niepodległości-PAP) to musi być szczególny, wielki czas – powiedział.

O bracie

- Lech Kaczyński on rozpoczął proces odbudowy polskiego patriotyzmu, patriotyzmu, który był niszczony, fałszowany w okresie PRL, później - już zupełnie wprost - niszczony i to był paradoks swego czasu, po roku '89 - powiedział szef PiS.

O niepodległości

Kaczyński zwrócił uwagę, że "pierwszą niepodległością", tzn. po 1918 roku cieszyliśmy się bardzo krótko.

- Później przyszła niewola, pół wieku niewoli (...) niewoli, którą stworzyły dwa totalitaryzmy, totalitaryzm niemiecki ze swoimi monstrualnymi zbrodniami, a później komunizm. W pierwszej fazie okrutny, ludobójczy wręcz, później łagodniejszy, ale ciągle będący jednak niewolą - dodał prezes PiS.

Jego zdaniem, zadane wówczas Polakom rany "jeszcze trwają, jeszcze ciągle nie są zabliźnione". - Ta choroba, którą wtedy szerzono, nie jest jeszcze ciągle wyleczona i naszym zadaniem, które jest związane z całym tym wielkim przedsięwzięciem, jakim jest dobra zmiana, a także zadaniem szczególnie związanym ze stuleciem niepodległości, które będziemy obchodzili za rok, jest uczynić wszystko, by ten proces zabliźniania ran, leczenia tej choroby następowało możliwie szybko - podkreślił Kaczyński.

O roku 1918

Prezes PiS podkreślał, że także przed 1918 r. myślano, pisano, planowano traktaty polityczne, przygotowywano różnego rodzaju działania, by odzyskać niepodległość. Zaznaczał, że wówczas na ogół zastanawiano się nad tym, jakie są szanse i wtedy przegrywaliśmy.

- Dlaczego 99 lat temu Polacy zdołali wygrać? Bo tym zwycięstwem nie była tylko polska niepodległość, był fakt, że stworzyliśmy duże polskie państwo (...), a przecież proponowano nam znacznie mniej, (...) Jaka była różnica więc w porównaniu z tym, co działo się wcześniej, począwszy od powstania kościuszkowskiego? Otóż wydaje się, że ta różnica polegała na tym, że tym razem wysiłki politycznych elit były połączone z wysiłkami dużo szerszymi lub dużo większych części społeczeństwa - ocenił Kaczyński.

Prezes PiS podkreślał, że wówczas udało się w jakiś sposób odbudować polską świadomość narodową, uczynić czymś znacznie szerszym.