Na początku rozmowy w programie Agnieszki Gozdyry poseł Jacek Żalek podkreślił, że za rzekome zakłamywanie historii nie obarcza winą Niemców, lecz polską opozycję.

- Niemcy stanęli na wysokości zadania. I dlatego to smutne, że niemiecka dyplomacja, niemiecki szef rządu potrafili uderzyć się w pierś, natomiast polska opozycja nie jest w stanie stanąć na wysokości zadania i powiedzieć: Polacy jako naród nie mordowali Żydów, Polacy jako naród ratowali Żydów - powiedział Żalek ogólnie o ludobójstwach na ziemiach polskich w czasie wojny.

- Przeczytałem całe postanowienie o umorzeniu postępowania (chodzi o śledztwo IPN i umorzenie postępowania w 2003 r. - przyp. red.) - stwierdził obecny w programie Michał Szczerba.

- I jaki zarzut był w stosunku do Polaków? - zapytał Jacek Żalek.

- Byli bezpośrednimi sprawcami tej zbrodni - odparł poseł PO.

 Żalek zarzucił Szczerbie, że w takim razie "nie umie czytać ze zrozumieniem".

- To jest akurat parszywe kłamstwo (…). Fakty są oczywiste. Polacy tam byli, spędzeni przez Niemców - i to zostało stwierdzone - i użyto tam zupełnie innego sformułowania. Parszywym kłamstwem nazywam obarczanie Polaków za zbrodnie w Jedwabnem  - podkreślił poseł Żalek.

Szczerba odpowiedział mu, że "bezpośrednim wykonawcą byli Polacy, to jest napisane w umorzeniu postępowania".

Polacy byli spędzeni przez uzbrojonych Niemców, byli tam Niemcy i znaleziono tam łuski z niemieckiej broni. Natomiast uznano, że bez obecności Polaków, nie doszłoby do tej zbrodni - tłumaczył Żalek. Mówił też, że zna relacje naocznych świadków, mieszkańców Jedwabnego.

- Panie pośle, martwię się o pana. Mówicie państwo z Prawa i Sprawiedliwości, że ta ustawa (IPN - przyp. red.) jest robiona na kształt tej izraelskiej. Zgodnie z izraelskim prawem pan może odpowiadać karnie za to, co pan w tej chwili mówi. Bo pan neguje fakty historyczne - zauważyła Agnieszka Gozdyra.

- A jaki był fakt? - zapytał Żalek.

- Taki, że zrobili to Polacy z inspiracji Niemców - odparła gospodyni programu. - I o tym jest mowa w ustaleniach IPN. Ale nie dojdziemy do porozumienia, bo u Dominiki Długosz też pan obstawał przy tej „wiedzy” - podsumowała.

Chodzi o program "Rozmowa Polityczna" sprzed miesiąca. - Żydów w Jedwabnem zamordowali Niemcy, a jeżeli byli tam Polacy, którzy brali udział w tej zbrodni to, oczywiście, ponoszą za to odpowiedzialność - stwierdził wówczas Jacek Żalek na antenie Polsat News 2.

Dochodzę do wniosku, że w pana przekonaniu naprawdę każdy, kto powie, że Polacy w czasie wojny zabijali Żydów, może iść do więzienia - powiedziała Dominika Długosz prowadząca program "Rozmowa Polityczna" w Polsat News 2, która chciała się dowiedzieć, w jakich przypadkach ustawa o IPN będzie obejmować wypowiedzi dotyczące Holocaustu.

Kto wbrew faktom pomawia naród - uściślił Żalek. - Jest tam zapisane, że nie dotyczy to naukowców i artystów. Jestem dziennikarzem. Nie wiem, co oznacza "wbrew faktom", jeśli minister edukacji na pytanie, kto mordował w Jedwabnem odpowiada "nie wiem" - stwierdziła Długosz.

A wiemy, kto mordował w Jedwabnem? - zapytał Żalek. - Tak, Polacy - odpowiedziała dziennikarka. - Polacy? Wiemy to? - pytał poseł PiS. - Tak z badań IPN - powiedziała prowadząca.

Poseł Żalek stwierdził następnie, że osoby, które składały zeznania przed UB sprawie Jedwabnego, były torturowane. - Jeżeli IPN przyjął w tamtych latach - kiedy była presja polityczna na to, żeby przyjąć odpowiedzialność - wersję, że te zeznania wydobyte w torturach są wiarygodne, to życzę powodzenia - stwierdził Żalek.

Śledztwa w sprawie mordu w Jedwabnem prowadził przez kilka lat Instytut Pamięci Narodowej. Wykazały one, że zbrodnia została dokonała z niemieckiej inspiracji, a w mordowaniu ludności żydowskiej brała udział co najmniej 40-osobowa grupa polskich mieszkańców Jedwabnego i okolicznych miejscowości.

Według ustaleń IPN, zawartych  w postanowieniu o umorzeniu śledztwa w 2003 r., „rola Polaków była decydująca o zrealizowaniu zbrodniczego planu, i byli oni wykonawcami zbrodni, ale można przyjąć, że została dokonana z niemieckiej inspiracji”.