Schetyna podkreślił w radiu TOK FM, że przy najbliższych wyborach samorządowych należy wyciągnąć wnioski z wyborów na Węgrzech. - Lekcja węgierska jest dojmująca. Te wnioski są bardzo proste: wspólna lista opozycji, opozycja razem jak najszerzej, od centroprawicy do lewicy - powiedział.

Szef PO zapewnił, że przy wyborze kandydatów na listy wyborcze rozmawia z różnymi środowiskami. - W poniedziałek podpisujemy umowę w Poznaniu i w kilku miastach w Wielkopolsce co do sejmików, co do miasta. Miasto po mieście, powiat po powiecie będziemy przychodzić z tą koalicją i będziemy ją rozszerzać - podkreślił.

Schetyna zaznaczył, że choć jest zwolennikiem rozmowy, to jego zdaniem nie należy dyskutować "o wszystkim ze wszystkimi". - Muszą być jakieś propozycje - powiedział. - Jestem zwolennikiem rozmowy o projektach, także o personalnych, nawet jeżeli są trudne, ale chcę rozmawiać o nazwiskach, chcę się o nie spierać, ale nie chcę dyskutować w kilkadziesiąt osób, co powinniśmy zrobić - podkreślił.

Zdaniem szefa PO, przy wyborze wspólnych kandydatów "musi być wspólna podstawa". - Walczymy o demokrację, o obecność w Unii Europejskiej. Musimy zaprezentować antytezę złej polityki PiS i musimy to zrobić w jak najszerszej formule. (...) Z szacunkiem patrzę na tych, którzy demonstrują, którzy mają doświadczenie ostatnich miesięcy, ja chcę z nimi rozmawiać, ale zasada jest taka, że musimy dać Polakom nadzieję, to znaczy zbudować taką listę, która wygra te wybory, a nie pogrąży nas w kłótniach i w atakowaniu siebie - podkreślił szef PO.